Lindsey Vonn zaskakuje po koszmarnym wypadku. Już podjęła decyzję

Lindsey Vonn uległa koszmarnemu wypadkowi podczas zimowych igrzysk olimpijskich. Wydawało się, że to sprawiło, iż już nie wróci do rywalizacji. Amerykanka w rozmowie z NBC została zapytana o taką ewentualność. Jej odpowiedź może zaskoczyć.
Transport Lindsey Vonn do USA
Screenshot Instagram lindseyvonn https://www.instagram.com/p/DU3dWS9EcZp/

Lindsey Vonn podjęła ogromne ryzyko, startując na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Przed startem tej imprezy zerwała więzadło krzyżowe przednie i powinna była poddać się leczeniu i rehabilitacji. Ta jednak postanowiła zrobić wszystko, by pojechać do Włoch. Tak ostatecznie uczyniła. Niestety - skończyło się to dla niej fatalnie. Już po czterech zakrętach 41-latka upadła, wskutek zahaczenia o jedną z bramek, a następnie poturlała się w dół stoku. Medycy szybko zainterweniowali i po kilkunastu minutach była już transportowana śmigłowcem do szpitala.

Zobacz wideo Skocznie, na których wychował się Tomasiak, mogły nie istnieć!

Lindsey Vonn zabrała głos nt. przyszłości

Amerykańska alpejka połamała się podczas tego upadku i potrzebowała aż pięć operacji, by zrekonstruować złamane kości. Według doniesień - będzie potrzebowała około roku, by wrócić do zdrowia. Teraz na łamach NBC słynna amerykanka podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat możliwości kontynuowania kariery po tym poważnym upadku.

- Potrafię iść dalej. To znaczy, nie chodzi o to, czy to umiem. Już to zrobiłam. I już od sześciu lat jestem na emeryturze. Wiem, jak to jest nie być już zawodniczką narciarską. Po prostu narciarstwo to coś, co kocham robić. A w tym sezonie bawiłam się świetnie. Jeszcze nie miałam ostatniego przejazdu - powiedziała w programie "TODAY", nawiązując do zakończenia kariery w 2019 roku.

- Wiem, że będę szczęśliwa, jeśli znów będę mogła rywalizować. Nie ma co do tego wątpliwości. Ale nie wiem. Może fajnie byłoby wystartować jeszcze raz - zastanawiała się.

Vonn została dopytana, czy naprawdę rozważa powrót do narciarstwa alpejskiego. - Tak, ku wielkiemu niezadowoleniu mojej rodziny - podkreśliła.

Zobacz też: Vonn nie wytrzymała. Zabrała głos ws. powrotu. "Nie potrzebuję pozwolenia"

Wyznała również, że kiedy przeszła na sportową emeryturę, czuła się odizolowana. - Nadal czuję się trochę uwięziona w tym, jakby moje marzenie olimpijskie nigdy się nie spełniło… Muszę częściej przebywać wśród ludzi i po prostu żyć. Myślę, że da mi to inną perspektywę. W tej chwili nie potrafię powiedzieć, co przyniesie przyszłość, bo mój umysł jeszcze nie jest na to gotowy - zakończyła.

Tak wygląda rehabilitacja Lindsey Vonn

Jeśli chodzi o rehabilitację, Lindsey Vonn zdradziła w rozmowie z NBC, że realizuje rygorystyczny program rehabilitacji, który obejmuje dwie godziny terapii, dwie godziny w komorze hiperbarycznej, trening na siłowni i nie tylko.

Lindsey Vonn ma już na swoim koncie złoto igrzysk olimpijskich, które wywalczyła w zjeździe w 2010 roku. Do tego dołożyła brąz w supergigancie na tej samej imprezie. Sukces w supergigancie powtórzyła w 2018 roku, ponownie sięgając po brązowy medal. Ponadto Amerykanka dwukrotną mistrzynią świata i czterokrotną triumfatorką Pucharu Świata.

Więcej o: