Lindsey Vonn podjęła ogromne ryzyko, startując na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Przed startem tej imprezy zerwała więzadło krzyżowe przednie i powinna była poddać się leczeniu i rehabilitacji. Ta jednak postanowiła zrobić wszystko, by pojechać do Włoch. Tak ostatecznie uczyniła. Niestety - skończyło się to dla niej fatalnie. Już po czterech zakrętach 41-latka upadła, wskutek zahaczenia o jedną z bramek, a następnie poturlała się w dół stoku. Medycy szybko zainterweniowali i po kilkunastu minutach była już transportowana śmigłowcem do szpitala.
Amerykańska alpejka połamała się podczas tego upadku i potrzebowała aż pięć operacji, by zrekonstruować złamane kości. Według doniesień - będzie potrzebowała około roku, by wrócić do zdrowia. Teraz na łamach NBC słynna amerykanka podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat możliwości kontynuowania kariery po tym poważnym upadku.
- Potrafię iść dalej. To znaczy, nie chodzi o to, czy to umiem. Już to zrobiłam. I już od sześciu lat jestem na emeryturze. Wiem, jak to jest nie być już zawodniczką narciarską. Po prostu narciarstwo to coś, co kocham robić. A w tym sezonie bawiłam się świetnie. Jeszcze nie miałam ostatniego przejazdu - powiedziała w programie "TODAY", nawiązując do zakończenia kariery w 2019 roku.
- Wiem, że będę szczęśliwa, jeśli znów będę mogła rywalizować. Nie ma co do tego wątpliwości. Ale nie wiem. Może fajnie byłoby wystartować jeszcze raz - zastanawiała się.
Vonn została dopytana, czy naprawdę rozważa powrót do narciarstwa alpejskiego. - Tak, ku wielkiemu niezadowoleniu mojej rodziny - podkreśliła.
Zobacz też: Vonn nie wytrzymała. Zabrała głos ws. powrotu. "Nie potrzebuję pozwolenia"
Wyznała również, że kiedy przeszła na sportową emeryturę, czuła się odizolowana. - Nadal czuję się trochę uwięziona w tym, jakby moje marzenie olimpijskie nigdy się nie spełniło… Muszę częściej przebywać wśród ludzi i po prostu żyć. Myślę, że da mi to inną perspektywę. W tej chwili nie potrafię powiedzieć, co przyniesie przyszłość, bo mój umysł jeszcze nie jest na to gotowy - zakończyła.
Jeśli chodzi o rehabilitację, Lindsey Vonn zdradziła w rozmowie z NBC, że realizuje rygorystyczny program rehabilitacji, który obejmuje dwie godziny terapii, dwie godziny w komorze hiperbarycznej, trening na siłowni i nie tylko.
Lindsey Vonn ma już na swoim koncie złoto igrzysk olimpijskich, które wywalczyła w zjeździe w 2010 roku. Do tego dołożyła brąz w supergigancie na tej samej imprezie. Sukces w supergigancie powtórzyła w 2018 roku, ponownie sięgając po brązowy medal. Ponadto Amerykanka dwukrotną mistrzynią świata i czterokrotną triumfatorką Pucharu Świata.