Sobotni wieczór przyniósł fantastyczne wieści z dużej skoczni HS 141 w Predazzo. Kacper Tomasiak zdobył swój drugi medal podczas tegorocznych igrzysk. Nasz reprezentant zajął trzecie miejsce. To trzeci krążek dla Polski podczas imprezy w Mediolanie i Cortinie.
W konkursie na dużej skoczni startowało trzech Polaków. Biało-Czerwonych reprezentowali Paweł Wąsek, Kamil Stoch i Kacper Tomasiak. Najmłodszy z naszych skoczków dał szczególne powody do postrzegania go w roli kandydata do medalu po serii próbnej, którą zakończył na trzecim miejscu.
Wszyscy reprezentanci Polski awansowali do serii finałowej. Jako pierwszy na skoczni pojawił się Paweł Wąsek, skok na 129. metr pozwolił mu zająć po pierwszej części zawodów 12. miejsce. Przyzwoicie spisał się również Kamil Stoch, który skoczył 126,5 metra. Trzykrotny mistrz olimpijski po pierwszej serii był na 19. miejscu.
Zobacz też: Rosjanie podali datę, Putin może otwierać szampana. To będzie hańba na wieki
Polscy fani czekali przede wszystkim na Tomasiaka. Nastolatek po fantastycznym skoku na 133 m zajmował czwarte miejsce, ze stratą 3,2 punktu do podium. W drugiej serii spadli Stoch i Wąsek. Trzykrotny mistrz olimpijski zleciał na 21. miejsce, a Wąsek na 14. Awansował za to Tomasiak. 19-latek zajął trzecie miejsce, zdobywając brązowy medal. Przegrał tylko z nowym mistrzem olimpijskim Domene Prevcem i drugim Renem Nikaido.
Fantastyczny start Kacpra Tomasiaka przyniósł wiele reakcji - a jedną z nich podzielił się prezes Rady Ministrów, Donald Tusk.
"Piękna historia pisze się na naszych oczach. Gratulacje, Kacper!" - napisał na portalu X premier RP, Donald Tusk.
Donald Tusk jest fanem sportu i pokazał to już w trakcie trwających igrzysk. "A nie mówiłem! Brawo Kacper" - tak zareagował na srebrny medal Tomasiaka w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej. Przed rozpoczęciem zmagań przewidywał, że z Predazzo przypłyną dobre wiadomości - i tak się właśnie stało i to po raz kolejny.
Występ Kacpra Tomasiaka przyniósł reprezentacji Polski trzeci olimpijski medal na igrzyskach rozgrywanych we Włoszech. W najbliższych dniach przekonamy się, czy będą kolejne.