Massimo Boldi miał być jednym z uczestników biegu sztafetowego podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie. Aktor został jednak skreślony z listy osób niosących pochodnię. Wszystko przez kontrowersyjny wywiad.
Massimo Boldi udzielił wywiadu włoskiej gazecie "Il Fatto Quotidiano". Aktor został zapytany o swoją ulubioną konkurencję, którą będzie można zobaczyć podczas zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich. Odpowiedź była szokująca.
- Ci*ka - odparł 80-latek. - Mam pewne wątpliwości co do jej uwzględnienia w programie - odpowiedział dziennikarz. - To też sport i proszę mi wierzyć, to dyscyplina, która dobrze wpływa na ciało i podnosi na duchu. Chociaż… Muszę przyznać… sprawność fizyczna nieco spada z wiekiem - odparł w szokujący sposób Boldi.
Zobacz też: Tego kibice się nie spodziewają. Małysz wprost: "Będzie niespodzianka"
Aktor za skandaliczną wypowiedź poniósł konsekwencje. Komitet olimpijski wydał komunikat prasowy ogłaszający usunięcie Massimo Boldiego z biegu sztafetowego z pochodnią. Oto jak argumentowano decyzję.
"Decyzja ta jest następstwem wywiadu opublikowanego dzisiaj (w sobotę) w ogólnokrajowym dzienniku, w którym wyrażono opinie uznane za niezgodne z wartościami olimpijskimi i zasadami, którymi kieruje się Komitet Organizacyjny. Niesienie znicza olimpijskiego jest zarówno przywilejem, jak i odpowiedzialnością, wymaga od wybranych osób ucieleśniania i promowania wartości szacunku, jedności i integracji, które stanowią podstawy Ruchu Olimpijskiego i są niezbędnymi warunkami uczestnictwa w sztafecie znicza" - czytamy w komunikacie (cytat za: rmcsport.bfmtv.com).
Skład biegu sztafetowego od początku budził wątpliwości. Znalazło się w nim miejsce dla aktorów i piosenkarzy, kosztem włoskich sportowców. Sztafeta z ogniem olimpijskim tradycyjnie uświetni ceremonię otwarcia igrzysk olimpijskich. Wydarzenie odbędzie się 6 lutego na stadionie San Siro.