Co za forma Aleksandry Król-Walas! Polka jest po prostu niesamowita

Wielka forma Aleksandry Król-Walas. Nasza reprezentantka spisuje się znakomicie w Pucharze Świata w snowboardzie. W tym tygodniu Polka już po raz drugi stanęła na podium. Tym razem zajęła drugie miejsce w gigancie równoległym w Bansku.
Aleksandra Król-Walas
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Od samego początku sporo wskazywało na to, że Aleksandra Król-Walas może powalczyć o podium sobotnich zawodów Pucharu Świata w Bansku. Nasza reprezentantka zajęła czwarte miejsce kwalifikacjach. Dobra dyspozycja nie jest przypadkowa. Polka w tym tygodniu zajęła trzecią lokatę w Bad Gastein. 

Zobacz wideo Tyle zarabiają polscy snowboardziści. Skoczkowie złapaliby się za głowy

Pokaz siły Król-Walas. Polkę potrafiła pokonać tylko jedna rywalka 

Po udanych kwalifikacjach Król-Walas przystąpiła do rywalizacji w zawodach. Polka rozpoczęła od zwycięstwa z Iris Pflum. Prawdziwe wyzwanie czekało naszą reprezentantkę w ćwierćfinale. Na tym etapie zmierzyła się z Lucią Dalmasso. Włoszka była najlepsza podczas zawodów w Bad Gastein. Tym razem musiała pożegnać się z końcowym triumfem, uznając wyższość Król-Walas. 

Drabinka nie była łatwa. Po Dalmasso Polkę czekało półfinałowe starcie z Tsubaki Miki. Japonka to zwyciężczyni eliminacji. Miki postawiła Król-Walas wysoko poprzeczkę. Nasza reprezentantka dostała się do finału dzięki błędowi rywalki w samej końcówce. 

Zobacz też: On leci po Kryształową Kulę! Oto klasyfikacja generalna PŚ

Król-Walas sił zabrakło tylko na finał. W końcowej rozgrywce musiała uznać wyższość Ramony Theresii Hofmeister. Niemka była lepsza o 0.59 sekundy. 

Na trzecim miejscu uplasowała się Tsubaki Miki. Japonka w małym finale była lepsza od reprezentantki gospodarzy, Maleny Zamfirovej. Bułgarka już na pierwszych bramkach wypadła z trasy. 

Dwa podia w ciągu tygodnia to nie przypadek. Król-Walas w grudniu świetnie spisała się podczas zawodów rozgrywanych w Carezzię.

Więcej o: