Piotr Żyła to aktualny mistrz świata w skokach narciarskich. W zeszłym roku 36-latek dokonał niebywałej rzeczy. Został drugim polskim skoczkiem w historii, który obronił tytuł mistrza świata na normalnej skoczni. Wcześniej dokonał tego Adam Małysz, wygrywając w 2001 roku w Lahti, a potem w 2003 roku w Predazzo. Od początku bieżącej kampanii Żyła spisuje się znacznie poniżej oczekiwanej.
Siostra Piotra Żyły uchodziła za utalentowaną zawodniczkę. Mogła zrobić wielką karierę
Z pewnością nie wszyscy fani skoków narciarskich wiedzieli, że Piotr Żyła ma starszą siostrę, Dorotę, która również próbowała swoich sił w sportach zimowych. Kobieta nie skakała jednak na skoczniach, ale za to jeździła na snowboardzie. I całkiem nieźle sobie radziła! W drugiej połowie lat 90' regularnie startowała w Mistrzostwach Polski. Dobre występy dały jej przepustkę do pokazania się na scenie międzynarodowej. W przeszłości występowała w Wiśle Ustroniance oraz AZS-ie AWF Katowice.
W pewnym momencie podjęła decyzję o przedwczesnym zakończeniu kariery sportowe. Powód? Dwukrotne złamanie nogi, o czym mama siostry Żyły, Ewa, mówiła swego czasu w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
- Pierwszy wypadek był winą trenera, który nie zauważył, że urwała jej się klamra w butach. Dorota upadła, łamiąc kość strzałkową i piszczelową. Drugi raz połamała się w eliminacjach swojej konkurencji. Walnęła w śnieg, spojrzała tylko na nogę i krzyczała: nie dotykajcie mnie! Wiem, co mi jest - opowiadała mama Piotra i Doroty Żyłów.
Kobieta pogodziła się z zakończeniem kariery i odnalazła się w nowej rzeczywistości. Dorota Żyła postawiła na naukę, studiowała biotechnologię. Ukończyła również studia z diagnostyki molekularnej. "Przegląd Sportowy" poinformował, że o tym, że jakiś czas temu przestała pracować jako specjalista biologii molekularnej w Instytucje Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu.