Wszystko stało się jasne. Tyle Apoloniusz Tajner zarobił w PZN-ie

Od drugiej połowy czerwca zeszłego roku Apoloniusz Tajner nie jest już prezesem Polskiego Związku Narciarskiego. Jego miejsce zajął Adam Małysz. Tajner, który otrzymał tytuł honorowego prezesa PZN-u, jest teraz posłem na Sejm X kadencji, do którego dostał się z list Koalicji Obywatelskiej. Dostępne w internecie jest jego oświadczenie o stanie majątkowym, z którego możemy się dowiedzieć, ile zarobił w 2022 roku w PZN-ie.

Apoloniusz Tajner został posłem na Sejm X kadencji z list Koalicji Obywatelskiej. Były prezes Polskiego Związku Narciarskiego uzyskał ponad 20 tys. głosów w swoim okręgu wyborczym (Bielsko-Biała i powiaty bielski, cieszyński, żywiecki oraz pszczyński). Przy okazji wyborów Tajner zaznaczał, że jego celem jest sprawiedliwe przyznawanie finansów, skupiając się przede wszystkim na samorządach. W związku z nową rolą Tajner musiał zrezygnować z funkcji w zarządzie Polskiego Związku Bobslei i Skeletonu, do którego wszedł 1 sierpnia tego roku.

Zobacz wideo Policjant, piłkarz, skoczek. Wszystkie oblicza nowego trenera Polek

Tyle Tajner zarobił w 2022 roku w PZN-ie. Pojawiło się oświadczenie

Tajner był prezesem PZN-u w latach 2006-2022, a po wyborze Adama Małysza otrzymał tytuł prezesa honorowego tej organizacji. Z oświadczenia o stanie majątkowym, który został opublikowany TUTAJ, mogliśmy się dowiedzieć, ile Tajner zarobił w zeszłym roku za pracę dla Polskiego Związku Narciarskiego. Mowa tutaj o kwocie blisko 450 tys. złotych. Na konto Tajnera wpłynęły też kwoty z tytułu emerytury (77 tys. złotych), umów-zleceń (36 tys. złotych), praw autorskich (8 tys. złotych) czy działalności gospodarczej (21 tys. złotych).

Z oświadczenia majątkowego możemy się też dowiedzieć, że oszczędności Tajnera w 2022 roku wyniosły 65 tys. złotych, a dodatkowo jest współwłaścicielem mieszkania o powierzchni 48 metrów kwadratowych (wartość 250 tys. złotych) i połowy działki budowlanej o powierzchni 1625,5 metrów kwadratowych (wartość 500 tys. złotych). Oświadczenie zostało sporządzone 25 października tego roku, natomiast dzień później wpłynęło do sekretariatu Marszałka Sejmu.

Tajner ocenił polskich skoczków po fatalnym starcie. "Sprawy są poważne"

Tajner wnikliwie obserwował fatalny początek sezonu w wykonaniu polskich skoczków i po zawodach w Ruce postanowił przywołać ich do porządku, zwracając uwagę na problemy z odbiciem z progu i pozycją najazdową. - Ci najlepsi trafiają w punkt, od razu nakrywają i uzyskują prędkość przelotową, a tego u nas nie ma. Widzę, że sprawy są poważne i nie jest tak, że za tydzień już będzie cudownie. Powinni zaufać trenerowi. To dopiero początek, jechałbym normalnie na następne zawody - mówił Tajner w wywiadzie dla portalu WP SportoweFakty.

Więcej o:
Copyright © Agora SA