Daniel Chojnacki zginął tragicznie. Osierocił piątkę dzieci. "Wyjątkowy człowiek"

Smutne wieści dotarły do nas z Tyrolu. Nie żyje Daniel Chojnacki. Były oficer rowerowy oraz prezes Grupy Karkonoskiej GOPR zginął wskutek obrażeń, jakich doznał po zejściu lawiny. Choć udzielono mu pomocy, to jego życia nie udało się uratować. Osierocił piątkę dzieci. Kondolencje spływają już z całej Polski. Pożegnał go także GOPR Karkonosze. "Wyjątkowy człowiek, pełen pasji, pozytywnej energii" - pisała organizacja na Facebooku.

Daniel Chojnacki był dobrze znany we Wrocławiu. W 2007 roku został oficerem rowerowym, czyli odpowiadał za koordynację i rozwój ruchu rowerowego w mieście. Tę funkcję pełnił do 2022 roku. Kochał też góry i poświęcał im sporo czasu. Uprawiał bowiem skialpinizm. Niestety ostatnia wyprawa zakończyła się dla niego tragicznie.

Zobacz wideo Kto odpowiada za marazm w reprezentacji Polski? "Największe pretensje"

Nie żyje Daniel Chojnacki. Został przygnieciony przez lawinę. Miał 41 lat

O śmierci Chojnackiego poinformował m.in. Jacek Sutryk. "Zmarł Daniel Chojnacki. (...) Wspaniały, empatyczny i wszędobylski człowiek. Prezes Grupy Karkonoskiej GOPR, społecznik z krwi i kości. Rodzinie oraz najbliższym składam najszczersze wyrazy współczucia. Będzie nam go ogromnie brakowało" - pisał prezydent Wrocławia na platformie X (dawniej Twitter). Wkrótce usunął jednak wpis. 

Nieco więcej informacji w sprawie okoliczności śmierci Chojnackiego przekazało Radio Wrocław. Okazuje się, że 41-latek wybrał się wraz z kolegą do Tyrolu. Tam też doszło do tragedii. W czwartek 23 listopada, w okolicach 3-tysięcznika Glockturm spadła lawina. Niestety w tym czasie znajdowali się tam Chojnacki i jego znajomy. Prezes Grupy Karkonoskiej GOPR został przygnieciony przez śnieg. Po chwili na miejscu pojawiły się odpowiednie służby i rozpoczęły akcję ratunkową. 

I choć wydobyły go na powierzchnię, a następnie przewiozły do szpitala, to jego życia nie udało się uratować. Zmarł wskutek obrażeń, jakich doznał po zejściu lawiny. O wiele więcej szczęścia miał jego kolega, który wydostał się o własnych siłach spod śniegu. 

W mediach społecznościowych pojawiło się wiele słów wsparcia skierowanych do rodziny Chojnackiego. Pożegnał go także GOPR Karkonosze. "Wyjątkowy człowiek, pełen pasji, pozytywnej energii, wyróżniała go ogromna zdolność łączenia ludzi, oddany Przyjaciel, zawsze niezwykle zaangażowany, pełen empatii, radości i entuzjazmu. Pogrążeni w żalu i głęboko przejęci tą stratą, chcemy wyrazić nasze najgłębsze wyrazy współczucia i wsparcia dla najbliższych naszego Przyjaciela. W tych trudnych chwilach jesteśmy z Wami całym sercem. Daniel na zawsze zostaniesz w naszej pamięci, przyjaciele, Ratownicy GOPR" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu na Facebooku.

Chojnacki pozostawił żonę i osierocił piątkę dzieci.

Więcej o:
Copyright © Agora SA