Skoczkowie narciarscy daleko w tyle. Oto zarobki w sportach zimowych

Skoczkowie narciarscy pod względem zarobków z pewnością nie należą do elity. Również na tle innych sportów zimowych. Spośród wszystkich dyscyplin rozgrywanych pod egidą FIS, tylko w jednej nagrody są niższe niż w skokach. Ile więc zarabiają przedstawiciele poszczególnych sportów?

Pełne zestawienie wysokości nagród przewidzianych dla zawodników i zawodniczek z poszczególnych dyscyplin kontrolowanych przez Międzynarodową Federację Narciarską (FIS) opublikowało TVP Sport. Wynika z niego, że skoki narciarskie pozostają w cieniu nie tylko narciarstwa alpejskiego, ale nawet snowboardu czy narciarstwa dowolnego. Gorzej wypada tylko... kombinacja norweska, czyli połączenie skoków i biegów.

Zobacz wideo Prawie 9 kilogramów prestiżu. Tak wygląda nagroda za TCS

Narciarze alpejscy dystansują resztę stawki. Kombinacja norweska najbardziej w tyle

Dla sportowców podstawą są pieniądze wypłacane za zajęte miejsca w konkursach Pucharu Świata. Rozstrzał pomiędzy różnymi konkurencjami jest tu dość spory. W najbardziej prestiżowym narciarstwie alpejskim triumfatorzy zawodów mogą liczyć na wypłaty rzędu 50 tys. franków szwajcarskich. A jest to kwota minimalna. Organizatorzy, żeby zwiększyć prestiż zawodów, mogą podnieść pulę nagród. W porównaniu z kombinacją norweską są to sumy bajońskie. Panowie za wygraną mogą zgarnąć jedynie 8,8 tys. franków, a panie 4,4 tys. Kombinatorki i tak mogą być wdzięczne FIS-owi, bo w zeszłym sezonie mogły otrzymać co najwyżej 2,8 tys., co wydaje się kwotą śmiesznie niską.

To jednak skrajne przypadki. Pensje skoczków narciarskich oscylują bliżej średniej. Od tego sezonu zwycięzca konkursu Pucharu Świata zgarnia 12 tys. franków. To i tak mniej niż w biegach narciarskich (15 tys.), narciarstwie dowolnym czy snowboardzie (po 12 375 franków). W dwóch ostatnich dyscyplinach zarabia jednak tylko czołowa 10, a nie jak w innych przypadkach - czołowa 30. Najbardziej pokrzywdzone mogą czuć się skoczkinie narciarskie. W ich przypadku kwota ta wynosi raptem 4 tys. franków (jest najmniejsza w całym zestawieniu). Różnica w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn dotyczy tylko skoków i kombinacji norweskiej i trzeba przyznać, że jest bardzo zauważalna.

Skoki narciarskie mają coś, czego inni z FIS-u mogą tylko pozazdrość

Skoki narciarskie mają jednak pewną przewagę nad innymi dyscyplinami zimowymi. Chodzi o różne dodatkowe okazje do zarabiania pieniędzy. Tylko w nich specjalny bonus w postaci 3 tys. franków zgarnia zwycięzca kwalifikacji. Do tego trzeba doliczyć Turniej Czterech Skoczni (100 tys. franków), Raw Air (60 tys. franków) i Planica7 (20 tys. franków). Sęk w ty, że w każdym z tych turniejów pieniądze trafiają wyłącznie do triumfatora lub, jak w przypadku Raw Air, do najlepszej trójki.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W biegach narciarskich dodatkowe nagrody wędrują także do czołowej 20-tki klasyfikacji generalnej PŚ i Tour de Ski. Zdobycie Kryształowej Kuli warte jest 50 tys. franków, natomiast pierwsze miejsce w drugim z cyklów może pozwolić wzbogacić się nawet o 80 tys. franków. Dodatkowe turnieje są także w kombinacji (German Tour, Opening Tour i Nordic Triple), ale nagrody w nich nie przekraczają 14 tys. franków. Podobnie jak w biegach przewidziane są także premie za miejsca w klasyfikacji końcowej PŚ (dla najlepszej szóstki) - nieco ponad 12 tys. franków za pierwsze miejsce + 6 tys. dla najlepszego biegacza i skoczka w stawce.

Zarobki za zwycięstwo w zawodach PŚ w poszczególnych dyscyplinach (we frankach szwajcarskich):

  • skoki narciarskie - 12 tys.; kobiety - 4 tys.
  • biegi narciarskie - 15 tys.
  • narciarstwo alpejskie - 50 tys.
  • kombinacja norweska - 8,8 tys.; kobiety - 4,4 tys.
  • snowboard - 13, 375 tys.
  • narciarstwo dowolne - 13, 375 tys.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.