Therese Johaug doczekała się. "To przewyższa wszystkie złota, które wygrałam"

Therese Jouhag na koniec zeszłego sezonu ogłosiła zakończenie sportowej kariery. Wielka gwiazda, która w trakcie swoich startów nie tylko sięgała po największe laury, ale również zaliczyła wielką wpadkę dopingową, teraz realizuje się w życiu prywatnym. Norweżka pochwaliła się na Instagramie, że jest w ciąży.

Therese Johaug w sezonie 2021/22 sięgnęła po trzy złote medale na igrzyskach olimpijskich w Pekinie, a także Małą Kryształową Kulę za dystanse. Po jego zakończeniu postanowiła skończyć karierę, także z biegami narciarskimi pożegnała się w wielkim stylu. Kilka miesięcy później ogłosiła, że spodziewa się dziecka.

Zobacz wideo "Stupid games" w kadrze skoczków. U Thurnbichlera jak u Heynena

Therese Johaug jest w ciąży. "To trochę przerażające"

Była biegaczka opublikowała wymowny wpis na Instagramie. "Stado się powiększa. Rok 2022 dał mi wszystko, co mogłam sobie wymarzyć" - napisała wymownie Therese Johaug, oznaczając narzeczonego Nilsa Jakoba Hoffa.

 

Pod postem natychmiast posypały się gratulacje m.in. od największych rywalek Norweżki, czyli Tiril Eckhoff, Ingrid Landmark Tandrevold, Jessiki Diggins czy Fridy Karlsson. Johaug zdążyła już udzielić wywiadu, w którym podkreśliła, że ciąża znaczy dla niej dużo więcej, niż osiągnięcia z tras biegowych. 

- To największa rzecz, jaką możesz osiągnąć. To przewyższa wszystkie złota, które wygrałam - wyznała w rozmowie z norweskim portalem NRK. - Myślę, że to bardzo fajne, ale muszę powiedzieć też, że trochę przerażające. Że nie do końca wiesz, w co się pakujesz. Ale naprawdę nie mogę się doczekać  - dodała. 

Jak zapowiedziała, w trakcie ciąży nie zamierza rezygnować z treningów. Wskazówek, jak trenować udzieliła jej Marit Bjoergen, która ma już dwójkę dzieci. - Dużo rozmawiałem z Marit (Bjoergen), więc mam kilka wskazówek, czego szukać i co mogę trenować - powiedziała obecna ekspertka NRK.

Legenda, nad którą zawsze będzie ciążyła afera dopingowa

Therese Johaug to absolutna legenda biegów narciarskich. Zdobyła cztery złote medale olimpijskie i po jednym srebrnym oraz brązowym. Zgarnęła 14 złotych krążków MŚ, a także dwa srebrne i trzy brązowe. Ponadto wywalczyła trzy Kryształowe Kule za Puchar Świata i pięć małych za biegi długodystansowe, ma również trzy triumfy w Tour de Ski.

Mimo to wiele osób z pewnością ma podstawy do tego, aby podważać te osiągnięcia. 13 października 2016 roku podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez Norweski Związek Narciarski ogłoszono, że Therese Johaug miała pozytywny wynik testu dopingowego. Test przeprowadzony 19 września 2016 wykazał obecność clostebolu, sterydu anabolicznego zabronionego do stosowania przez sportowców przez WADA. Zawodniczka i lekarz kadry tłumaczyli, że niedozwolona substancja znalazła się w organizmie Johaug ze względu na stosowanie maści Trofodermin, za pomocą którą miało być leczone oparzenie słoneczne wargi. Lekarz kadry kobiet wziął na siebie pełną odpowiedzialność za podanie zawodniczce leku.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W konsekwencji zawodniczkę zawieszono na 18 miesięcy, a Johuag nie mogła przez to wziąć udziału w zimowych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu (2018). Wpadka dopingowa Norweżki bez wątpienia była największym skandalem tego typu ostatnich lat w sportach zimowych, który już zawsze będzie kładł cień na trofeach, jakie zdołała wywalczyć na biegowych trasach. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.