Niemieckie skoki znikają z Twittera. Radykalny krok

Nowe porządki Elona Muska na Twitterze budzą ogromne kontrowersje. Na zdecydowany krok przeciwko działaniom przedsiębiorcy zdecydował się Niemiecki Związek Narciarski, który postanowił zawiesić działaność na serwisie.

Elon Musk został oficjalnie właścicielem Twittera pod koniec października. Przedsiębiorca wydał na zakup serwisu około 44 miliardy dolarów i od razu zaczął wprowadzać nowe porządki w strukturze firmy. Wielu pracowników zostało pozbawionych pracy, co wywołało falę negatywnych komentarzy. Na zdecydowany krok przeciwko nowej filozofii serwisu zdecydował się Niemiecki Związek Narciarski.

Zobacz wideo Trener polskich skoczków wskazał kluczową zmianę po klęsce z zeszłego sezonu. "To wielka zaleta"

Niemiecki Związek Narciarski znika z Twittera przez Elona Muska. "Do odwołania"

Wraz z ostatnim dniem listopada na profilu związku, który zgromadził 44 tysiące obserwujących, pojawiła się informacja o zawieszeniu działalności. - Drogie koleżanki i koledzy! Ze względu na bieżące wydarzenia związane z serwisem Twitter zaprzestaniemy korzystania z tego kanału do odwołania. Jak zwykle wszystkie aktualności dotyczące narciarstwa, można znaleźć na platformach społecznościowych Facebook, Instagram i TikTok oraz w newsletterze DSV! - czytamy w komunikacie biura prasowego Niemieckiego Związku Narciarskiego. Związek zaniechał tym samym 10-letnią działalność na tym medium. To jasny sygnał przeciwko działalności nowego właściciela Twittera.

W ciągu ostatnich lat niemiecki związek miał co świętować i opisywać. Przede wszystkim sukcesy skoczków i skoczkiń narciarskich oraz kombinatorów norweskich. Sukcesy odnosiły również biegaczki narciarskie.

Obecny sezon sportów zimowych dopiero się rozpoczyna. Na skoczni najlepiej prezentuje się jak do tej pory Pius Paschke, który po czterech zawodach zajmuje 11. miejsce w klasyfikacji generalnej. Dobrą dyspozycję na trasach biegowych zasygnalizowała z kolei Katharina Hennig, która zajęła 3. miejsce w biegu na 10 km techniką klasyczną w Ruce. 

DLOKREkstremalna przygoda Goldbergera. Start w "Crocodile Trophy" źle się skończył

Więcej o: