Justyna Kowalczyk zmienia zdanie. "Szczegóły zachowam dla siebie"

Justyna Kowalczyk-Tekieli spotkała się z nową prezes Polskiego Związku Biathlonu, Joanną Badacz. - Obie strony wyraziły chęć dalszej współpracy - relacjonuje prezes, co zwiastuje koniec konfliktu wewnątrz związku. A przynajmniej w teorii, bo o szczegółach jeszcze nic nie wiadomo.

Joanna Kowalczyk-Tekieli pełni funkcję dyrektorki sportowej w Polski Związku Biathlonu od marca ubiegłego roku. Jednak o przyjemności ze współpracy niewiele powiedziała, bo w jednym z wywiadów przyznała wprost, że rozważa odejście ze struktur, jeśli tylko nowym prezesem zostanie Adam Kołodziejczyk. Ten wycofał swoją kandydaturę, więc teoretycznie pozycja Kowalczyk była nie do ruszenia. Ale sprawy z przeszłości trzeba wyjaśnić, czym zajęła się nowa prezes.

Zobacz wideo "Nuevo tridente". Barcelona buduje magiczne trio w ataku. Lewandowski na szpicy [Sport.pl LIVE]

Justyna Kowalczyk zostaje w PZBiath. "Rewolucji nie będzie"

Została nią Joanna Badacz, która wygrała w głosowaniu z Grzegorzem Guzikiem. Kobieta jest byłą biathlonistką, reprezentantką Polski, mistrzynią kraju oraz mistrzynią świata weteranów. Od 2010 roku pełni funkcję dyrektorki sportowej w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szklarskiej Porębie. Ostatnie trzy kadencje wchodziła w skład zarządu Polskiego Związku Biathlonu. Pełniła funkcję sekretarza zarządu.

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

O spotkaniu z Joanną Kowalczyk-Tekieli niewiele powiedziała, choć wiadomo już, że pięciokrotna medalistka igrzysk olimpijskich zostanie w PZBiath. - Spotkanie przebiegało w przyjaznej atmosferze. Obie strony wyraziły chęć dalszej współpracy. Zobaczymy, jak będzie ona wyglądać w praktyce. Szczegóły rozmowy zatrzymam dla siebie, nie mam w zwyczaju dzielić się nimi z mediami. To wewnętrzne sprawy PZBiath - powiedziała Interii Sport nowowybrana prezes Joanna Badacz.

Dawid Kownacki broni Filipa MarchwińskiegoDawid Kownacki reaguje na atak kibica. "Chyba coś ci się poj***ło"

Jedno jest pewne, bo to Badacz powiedziała wprost: "Rewolucji nie będzie". Związek powołał już kadry oraz wie, z jakimi szkoleniowcami będzie współpracował. Nowa prezes przyznała, że nie chce za bardzo zmieniać składu, bo zastała związek w dobrym stanie, więc liczy na to, żeby zbudować teraz z pracującymi w nim ludźmi dobrą relację. - Wychodzę z założenia, że gdy zespół jest zintegrowany, łatwiej osiągnąć sukces - tłumaczy swoje podejście Badacz. 

Lipcowe wybory sprawiły, że na światło dzienne wyszło jednak dużo więcej konfliktów w Polskim Związku Biathlonu. O szczegółach przeczytacie w tekście Mateusza Króla, dziennikarza Sport.pl, który rozmawiał z działaczami - TUTAJ>>>.

Transferowe cwaniactwo Valencii. Sprzedali piłkarza za mniej, by zarobić więcejTransferowe cwaniactwo Valencii. Sprzedali piłkarza za mniej, by zarobić więcej

Więcej o: