Międzynarodowa Unia Łyżwiarska zdecydowała się kontynuować zawieszenie rosyjskich łyżwiarzy w związku z przedłużającymi się rosyjskimi działaniami wojennymi na terenie Ukrainy. Opinią na ten temat podzieliła się dwukrotna mistrzyni świata i dwukrotna wicemistrzyni olimpijska Jewgienija Miedwiediewa.
22-letnia była łyżwiarka do końca miała nadzieję, że działacze Unii dopuszczą rosyjskich zawodników do międzynarodowych zawodów. - Powinniśmy walczyć o prawo do tego, by nasi sportowcy rywalizowali pod auspicjami ISU. Zamiast wpadać w złość, że ktoś może zmienić obywatelstwo, itp. To jest presja na naszych sportowców - apeluje zawodniczka.
Poruszyła ona w tej wypowiedzi kolejny problem, a mianowicie możliwość rozważania zmiany obywatelstwa i agresję kibiców, którą ten temat wywołuje. Sama Miedwiediewa spotkała się ostatnio z przykładem takich zachowań. - Kiedy przeniosłam się do Kanady, by trenować pod okiem Briana Orsera, nasze media bez końca twierdziły, że będę reprezentować barwy tego kraju. A ja, mój agent i moi krewni byliśmy nękani telefonami z histerycznymi pytaniami: "Jak to jest zdradzić ojczyznę?" - opowiada.
- Presja na sportowców ze strony naszych mediów i niektórych wściekłych fanów łyżwiarstwa figurowego mamy we krwi. Nie zdziwię się, jeśli nasi łyżwiarze zaczną myśleć o zmianie obywatelstwa tylko dlatego, że będą już mieli tego wszystkiego dość - mówi była zawodniczka i dodaje, że najważniejsze jest wsparcie zawodników w tym momencie.
Urodzona w 1999 roku Miedwiediewa zdobyła dwa srebrne medale podczas IO 2018 w Soczi. Szczyt jej kariery przypadł na lata 2015-2019, kiedy to dwukrotnie zdobywała złote medale MŚ oraz ME.