Rosyjski mistrz olimpijski zszokowany presją na Rosję. Obwinia Norwegów

Rosyjski multimedalista igrzysk w Pekinie Aleksandr Bolszunow przyznał, że jest "zszkowany" tym, że FIS nie pozwala rosyjskim sportowcom startować w zawodach. O wszystko obwinia Norwegów, którzy otwarcie sprzeciwiali się występom sportowców z kraju, który najechał Ukrainę.

Inwazja Rosji na Ukrainę, która trwa od 24 lutego, wywołała wiele reakcji w świecie sportu. Większość z nich to gesty wsparcia dla Ukrainy i potępienia dla Rosji, czy apele do międzynarodowych federacji o reakcje w sprawie sankcji wobec agresora. Wiele z nich już zdecydowało się na taki krok.

Zobacz wideo Kliczko walczył przez całe życie. "Teraz chwycił za broń i stanął do obrony Kijowa"

Oficjalnie: IPC zmienia decyzję! Rosja i Białoruś wykluczoneOficjalnie: IPC zmienia decyzję! Rosja i Białoruś wykluczone

Bardzo długo opierała się Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS). W pierwszym komunikacie poinformowano, że Rosjanie i Białorusini mogą startować, jednak nie pod swoją flagą. Ostatecznie FIS jednak przełamał się i wykluczył sportowców z tych krajów ze wszelkiej rywalizacji. Oświadczenie i tak wzbudziło jednak kontrowersje, ponieważ nie użyto w nim słowa "wojna", a jako powód wykluczenia podano obawy o bezpieczeństwo Rosjan i Białorusinów.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Zanim FIS podjął taką decyzję, na wykluczenie przedstawicieli państw agresorów naciskali Norwegowie. - Rosyjscy zawodnicy są w większości oficerami armii rosyjskiej, a ich największa gwiazda Aleksandr Bolszunow po medalach w Pekinie otrzymał awans na kapitana gwardii narodowej. Nie chcemy rosyjskich oficerów na naszych trasach - powiedział legendarny norweski biegacz narciarski Vegard Ulvang, który jest także przewodniczącym komisji biegów narciarskich w FIS.

Jewhen MałyszewJewhen Małyszew nie żyje. Zginął broniąc Ukrainy

Bolszunow w szoku po wykluczeniu. "Obwiniają nas za wszystko"

Zaskoczony i najwyraźniej mocno rozczarowany takim postępowaniem Norwegów jest właśnie Bolszunow, zdobywca pięciu medali na igrzyskach w Pekinie (trzy złote i po jednym srebrnym i brązowym). - Początkowo FIS był po naszej stronie, ale potem uznali to za niebezpieczne. Nasza ciężarówka została pomalowana farbami. Zachowanie Norwegów jest bardzo niegodne. Jestem tym zszokowany – powiedział w rozmowie z "Russia Today".

- Liczyliśmy, że wszystko zostanie rozwiązane i będziemy mogli rywalizować. Zwłaszcza, że konkurowanie i sport to cały świat. Przyjechaliśmy do Norwegii i chcieliśmy walczyć w Pucharze Świata. Norweska federacja i sportowcy, jak rozumiem, są przeciwko naszemu występowi. Dla mnie to niezrozumiała sytuacja. W Lahti nie było z nimi specjalnego kontaktu, a potem nie spotkaliśmy się z nimi. Jak widać obstają się przy swoim i za wszystko obwiniają nas – mówił wcześniej w wywiadzie przeprowadzonym przez championat.com.

FIS wciąż się ośmiesza, ale wreszcie reaguje. FIS wciąż się ośmiesza, ale wreszcie reaguje. "Natychmiastowe wsparcie"

Więcej o: