FIS zrobił zawody w Rosji. Nikt nie chciał startować. Późna, ale stanowcza reakcja

Kuriozalna sytuacja podczas zawodów Pucharu Świata w ski crossie. Międzynarodowa Federacja Narciarska nie zareagowała na głosy poszczególnych reprezentacji o wycofaniu się ze zmagań w Rosji i postanowiła przeprowadzić zawody za wszelką cenę. Dopiero po kwalifikacjach, w których wystartowali tylko Rosjanie, podjęto decyzję o odwołaniu rywalizacji.

Trwa agresja Rosji na Ukrainę. W poniedziałkowy wieczór Władimir Putin oficjalnie uznał niepodległość separatystycznych republik - Donieckiej i Ługańskiej. A w czwartek nad ranem wojsko rosyjskie zaatakowały całą Ukrainę.

Zobacz wideo "Mamy teraz taki sezon, jak w 2014/2015"

FIS zrobił zawody tylko dla Rosjan. Dopiero po kwalifikacjach się wycofali

Na rosyjską agresję reaguje świat sportu, który coraz głośniej zaczyna podważać zasadność rozgrywania imprez sportowych zaplanowanych w najbliższych tygodniach lub miesiącach w Rosji. Od piątku do niedzieli w tamtejszym Sunny Valley odbyć miał się Pucharu Świata w ski crossie. Zmagania nawet się rozpoczęły, ale już wiadomo, że nie zostaną zakończone. 

MŚJ w Zakopanem mogą zakończyć się wielką kompromitacją. MŚJ w Zakopanem mogą zakończyć się wielką kompromitacją. "Kopalnia beki"

Od czwartku poszczególne reprezentacje dawały do zrozumienia, że nie wystartują w Rosji. Mimo wszystko Międzynarodowa Federacja Narciarska szła w zaparte i w piątek postanowiła przeprowadzić kwalifikacje. Sytuacja byłą o tyle kuriozalna, że wystartowali w nich sami przedstawiciele kraju gospodarza. 

- Wszystkie narody podjęły odważną i zbiorową decyzję opuszczenia Rosji. FIS zamyka oczy i przeprowadza kwalifikacje z 6 rosyjskimi zawodnikami - skomentował na Twitterze dziennikarz francuskiego Eurosportu, Florian Pigeon.

Dopiero po kwalifikacjach działacze FIS zdecydowali, że zawody trzeba odwołać. "W interesie uczciwej konkurencji, sędziowie Pucharu Świata w ski crossie podjęli decyzję o odwołaniu zawodów w Sunny Valley po kwalifikacjach. FIS poszukuje zastępczej lokalizacji i daty dla tych zawodów i poinformuje, jeśli znajdzie" - czytamy w oświadczeniu. 

"Jesteśmy przekonani, że sport powinien zawsze pozostawać poza polityką. Niestety, nie wszyscy podzielają to stanowisko. Współczujemy kibicom, którzy przygotowywali się na ekscytujące zawody i prawdziwe święto sportu" - napisali z kolei w swoim oświadczeniu organizatorzy imprezy cytowani przez portal sports.ru.

Zawody w skokach za wszelką cenę. FIS wydaje oświadczenie

Międzynarodowa Federacja Narciarska ostatnimi działaniami, a w zasadzie ich oficjalnym brakiem, narażała się na ogromne ataki i słowa krytyki. Przypomnijmy, że w czwartek dowiedzieliśmy się, iż FIS planuje za wszelką cenę przeprowadzić zawody Pucharu Świata w skokach kobiet w Niżnym Tagile. "Szukają nawet czarteru, którym skoczkinie narciarskie mogłyby dotrzeć do Niżnego Tagiłu" - pisaliśmy.

Prosiliśmy o komentarz w tej sprawie dyrektorkę Pucharu Świata - Chikę Yoshidę, ale nie odpowiedziała na żadną próbę kontaktu. W piątek przed południem pojawił się wreszcie oficjalny komunikat FIS, w którym czytamy o odwołaniu wszystkich zawodów planowanych do przeprowadzenia w Rosji do końca sezonu. 

Daniił Sadriejew po skoku w zawodach Pucharu Świata w RuceFinowie apelują o wyrzucenie Rosjan z PŚ w Lahti. Jest odpowiedź organizatorów

Wcześniej poszczególne reprezentacje jasno dały do zrozumienia, że nie pojadą na zawody do Rosji. - W tej chwili nie wyobrażam sobie naszego wyjazdu na zawody Pucharu Świata do Rosji - mówił Sport.pl Jan Winkiel, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego. W rozmowie z nami decyzję o niewysyłaniu norweskich skoczkiń do Niżnego Tagiłu potwierdził Clas Brede Braathen, dyrektor reprezentacji. Podobne kroki podjęli Austriacy, Niemcy i Szwedzi. 

Więcej o: