Historyczny dzień Polaków. "Medal tutaj to jest coś niesamowitego"

Polscy panczeniści w znakomitym stylu ukończyli zawody Pucharu Świata w norweskim Stavanger. Na podium stawali aż czterokrotnie - kobieca drużyna w sprincie drużynowym wygrała w swojej konkurencji, natomiast trzecie miejsca zajęli Kaja Ziomek i Marek Kania na 500 m, a także męski zespół.

Dla Kai Ziomek jest to kolejny w ostatnich dobry występ. Przed tygodniem 24-latka zajęła piąte miejsce w inauguracyjnych zawodach nowego sezonu PŚ w Tomaszowie Mazowieckim. Marek Kania zajął drugie miejsce, dzięki czemu przedostał się do elity. W sobotę oboje zrobili ważne kroki w stronę olimpijskiej kwalifikacji.

Zobacz wideo Natalia Maliszewska w "Wilkowicz Sam na Sam": Jeździmy kilkadziesiąt km/h na brzytwach ostrzonych cały czas. Widziałam wypadek, po którym robiło się niedobrze. Ale nie mam blizn z shorttracku

Zielona liniaKuriozum na inaugurację PŚ. Stoch zdezorientowany, kibice w szoku. Jest wyjaśnienie

Świetne wyniki polskich panczenistów

Kaja Ziomek z wynikiem 37,746 zajęła trzecie miejsce, ustępując jedynie Erin Jackson z USA (37,602) i Nao Kodairze z Japonii (37,708). - Medal tutaj to jest dla mnie coś niesamowitego. Miałam wrażenie, że Stavanger było dla mnie zawsze szczęśliwe, bo tutaj miałam swój debiut w Pucharze Świata, a teraz mam debiut na podium. Jestem bardzo zadowolona - skomentowała 24-letnia panczenistka w materiale wideo Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Marek Kania, który ukończył swój wyścig z czasem 34,653 został wyprzedzony jedynie przez Laurenta Dubreuila z Kanady (34,573) i Artioma Arefiejewa z Rosji (34,608). - Do mnie nie dociera do końca to, co się stało. Moim założeniem było, żeby się utrzymać w grupie A, nie spaść, wyprzedzić kilku zawodników. Jak się dowiedziałem, że będę w dziesiątce, to już był szok, a to trzecie miejsce jeszcze do mnie nie dociera... jestem naprawdę bardzo szczęśliwy - powiedział 22-letni Kania.

W rywalizacji na 500 m w grupie A dziewiąte miejsce zajęła Andżelika Wójcik, a 11. Piotr Michalski. W grupie B z kolei wystąpili Karolina Bosiek (4.), Natalia Czerwonka (25.), Damian Żurek (4.) i Artur Nogal (5.).

Udane starty polskich drużyn

Kaja Ziomek niedługo później wystąpiła również w sprincie drużynowym, gdzie wraz z Wójcik i Czerwonką wygrały rywalizację z czasem 1.28,364. Za nimi uplasowały się Kanadyjki (1.28,547) i Chinki (1.28,574). W rywalizacji mężczyzn Kania wraz z Michalskim i Żurkiem zajęli trzecie miejsce z wynikiem 1.21,250. Lepsi byli Chińczycy (1.20,122) i Norwegowie (1.21,025).

W sobotnich zmaganiach na starcie wyścigu na 10 tysięcy metrów stanęli Szymon Pałka, który zakończył rywalizację w grupie B na 27. miejscu, a także Artur Janicki (33.). Najlepszy był Ryosuke Tsuchiya, zaś w grupie A triumfował Szwed Nils van der Poel.

Rewelacja nowego sezonu skoków narciarskich. Rewelacja nowego sezonu skoków narciarskich. "Ale czy mówią prawdę?"

Zawody panczenistów w norweskim Stavanger potrwają do niedzieli. Są one drugim z czterech etapów kwalifikacji do zimowych igrzysk olimpijskich, które w dniach 4-20 lutego odbędą się w Pekinie. Pozostałe rundy PŚ odbędą się 3-5 grudnia w Salt Lake City oraz 10-12 grudnia w Calgary.

Więcej o: