"To sk**********o". Dramat reprezentanta Polski. "Chińczycy zabawili się w Squid Game"

Koszmarny wypadek polskiego saneczkarza. Najlepszy polski zawodnik w konkurencji jedynek Mateusz Sochowicz podczas treningu na olimpijskim torze w Yanqing doznał otwartego złamania nogi.

Jak do tego doszło? - Naszemu zawodnikowi zapaliło się zielone światło. Spiker ogłosił, że może jechać, ale nie otworzyła się bramka przejazdowa. Nasz zawodnik, przy dużej prędkości, uderzył w nią – powiedział w rozmowie z Onetem Janusz Tatera, sekretarz generalny Polskiego Związku Sportów Saneczkowych.

Zobacz wideo Potworny upadek Tandego w Planicy. "To było bardzo mocne uderzenie"

- W pewnym momencie usłyszałem, że mam lecieć na czwarty wiraż, bo coś stało się Mateuszowi. Okazało się, że wystartował, a poniżej było łączenie torów męskiego i damskiego. Są rury, które zamykają jeden z tych torów. Chińczycy, którzy tam stali nie otworzyli jednak tego zabezpieczenia – relacjonował trener Sochowicza, Marek Skowroński.

Jest decyzja ws. transmisji Pucharu Świata w biegach! Znakomita informacja dla polskich kibicówJest decyzja ws. transmisji Pucharu Świata w biegach! Znakomita informacja dla polskich kibiców

Poważna kontuzja Sochowicza. Trener nie przebiera w słowach. "Ważniejsze, żeby ktoś nie zachorował"

Szkoleniowiec w ostrych słowach skomentował całe zdarzenie. Całkowitą odpowiedzialnością za wypadek obarcza on organizatorów. - To jest jedno wielkie sk..........o. Ważniejsze jest to, żeby ktoś nie zachorował na COVID-19 niż bezpieczeństwo zawodników. To, co mu zrobili, jest poniżej krytyki. Na miejsce dotarłem pewnie po ok. 20 min., bo trochę trzeba po tym torze się przejść pod górę. Do tego mam już swoje lata, a oddychania nie ułatwia też maseczka. Kiedy pojawiłem się na miejscu, to Mateusz dalej leżał na lodzie. Ci, którzy przy nim stali, nie wiedzieli, co z nim robić. Jakby tego było mało, to na lód wszedł gość, który chciał go nieść na noszach, ale na butach nie miał raków. Omal się nie wywrócił na Mateusza. To była tragedia, co oni tam wyprawiali – powiedział Onetowi polski trener.

Teraz Polaka czeka operacja w Chinach. Sezon ma już niestety z głowy. - Mateusz jest w szpitalu. Jest świadomy. Ma otwarte złamanie lewej kości podudzia. Ma także ból w okolicy prawego kolana i miednicy – poinformował Tatera. Po badaniach okazało się, że ból w kolanie jest spowodowany pękniętą rzepką. Badania nie wykazały uszkodzenia miednicy.

Kolejki na Mount Everest Próbowali zdobyć Mount Everest bez żadnego wsparcia. W drodze na szczyt rozegrał się dramat

Mateusz Sochowicz to najlepszy polski saneczkarz w konkurencji jedynek. Jest wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski. Razem z resztą polskiej drużyny w grudniu zeszłego roku zajął trzecie miejsce w sztafecie w zawodach Pucharu Świata w Oberhofie. W ubiegłym sezonie Pucharu Narodów w jedynkach zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Brał udział w zimowych igrzyskach w Pjongczangu. Po jego występie było o nim głośno, bo wyruszył na tor bez maski ochronnej na twarzy, bo ta gdzieś się zgubiła.

Więcej o: