Stoki w Wiśle otwierają się pomimo zakazu! Jest data. "Musimy, bo padniemy"

W Wiśle od 1 lutego będzie można jeździć na nartach, spać w hotelach czy jeść w restauracjach. Właściciele zapowiedzieli, że otworzą swoje biznesy.

Mimo rządowych obostrzeń, od lutego w Wiśle otwarte zostaną wyciągi narciarskie, restauracje i hotele. Ich właściciele mówią "dość". Zapowiedzieli otwarcie bram, bo nie mają z czego utrzymać swoich biznesów. 

Zobacz wideo "Mało osób w nas wierzyło przed mistrzostwami. Nie tylko w telewizjach, ale ogólnie"

W Wiśle zapraszają na "rekreacyjny kurs jazdy na nartach i snowboardzie"

Co ciekawe, w piątek armatki w Wiśle Malince pracowały. Zapowiedziano otwarcie wyciągu narciarski Klepki, którego właściciele zapraszają chętnych na zajęcia sportowo-edukacyjne. "Rekreacyjny kurs jazdy na nartach i na snowboardzie" rozpocznie się w piątek o 16, a kolejne zajęcia będą dostępne w sobotę i w niedzielę w godzinach 8:00 – 21:00.

"Dajcie nam pracować! Nie mamy już z czego pokrywać zaciągniętych zobowiązań"

– Cały czas uważamy, że narciarstwo jest bardzo bezpiecznym sportem, który w żaden sposób nie wpływa na rozprzestrzenianie się koronawirusa. Mamy maseczki, mamy dystans, mamy dezynfekcję stołów w restauracjach czy przestrzeni hotelowych. Będziemy to podkreślać na każdym kroku. Dajcie nam pracować! Nie mamy już z czego pokrywać zaciągniętych zobowiązań. Musimy pracować, bo inaczej padniemy. My stoimy od marca, a strat z tego roku nie nadrobimy! Obrót na przeciętnej stacji narciarskiej w ciągu zimowego miesiąca to ok. półtora miliona złotych, a koszty utrzymania biznesu, nawet gdy ten stoi, są kolosalne. Kogo stać na to, by utrzymywać ten biznes? Tarcza jest zbyt mała. 1 lutego ruszamy i będziemy walczyć o przetrwanie do ostatniej kropli krwi – przekonywali lokalni przedsiębiorcy podczas briefingu prasowego. 

– Jeżeli galerie handlowe mają być otwarte od 1 lutego, to dlaczego stacje narciarskie mają być zamknięte? Co może stać się na stacji? Przecież same narty wymuszają dystans, bo narty mają 150-170 centymetrów, a zwiększa się go i za pośrednictwem kijków. Nawet mimo zamknięcia wyciągów, narciarze dalej korzystali ze stoków i nikomu to nie przeszkadzało – argumentowali właściciele wyciągów.

Ile potrwają obostrzenia? Nie wiadomo. Rząd zapowiada odmrożenia, ale konkretów brak

Stoki narciarskie i hotele pozostają zamknięte od 28 grudnia. Obostrzenia miały początkowo obowiązywać do 17 stycznia, ale przedłużono je do końca stycznia i nie wiadomo, kiedy zostaną zniesione. Przedstawiciele rządu sugerują, że w lutym część branż może zostać "odmrożonych", ale na razie brakuje konkretów. 

W trakcie programu "Graffiti" w Polsat News wiceminister rozwoju, pracy i technologii Olga Semeniuk stwierdziła, że otworzyło się już 70-80 obiektów z branży gastronomicznej i zapowiedziała rozmowy z przedstawicielami branży fitness, która zapowiedziała otwarcie dwóch tysięcy siłowni w całym kraju. – Poprosiłam również o możliwość indywidualnych spotkań on-line dzisiaj, jak również przez cały weekend i cały przyszły tydzień właśnie po to, aby prosić tych przedsiębiorców o cierpliwość jeszcze w ciągu tych kilkunastu dni do momentu, kiedy będziemy już mieli pewność, że stan epidemiczny w kraju jest ustabilizowany – stwierdziła Semeniuk.