W sobotę po godzinie 13 czasu polskiego grupa dziesięciu Szerpów weszła na szczyt K2. To moment historyczny, bo wcześniej nikt nie dokonał tego zimą. Wśród himalaistów byli między innymi Mingma Gyalje Sherpa oraz Nirmal Purja. Pierwszy z nich miał zdobyć szczyt bez pomocy tlenu, drugi skomentował wydarzenie w mediach społecznościowych.
"Niemożliwe stało się możliwym! K2 zimą - historia stworzona dla ludzkości, historia stworzona dla Nepalu!" - napisał Purja na Twitterze.
I dodał: "To był bardzo wyjątkowy moment. Cały zespół czekał 10 metrów pod szczytem, by uformować grupę. Następnie wszedł na szczyt razem, śpiewając hymn narodowy Nepalu. Jesteśmy dumni, że zostaliśmy częścią historii dla ludzkości. Pokazaliśmy, że współpraca, praca zespołowa i pozytywne nastawienie mentalne mogą przesuwać granice tego, co uważamy za możliwe".
- Sukces jest ogromny, bo wreszcie będzie spokój z tym K2. Szczególnie wśród Polaków. To była kwestia czasu, jak oni to zrobią, tylko oni nie chcieli chodzić w zimie. Ale jak stwierdzili, że to jest medialne, to zrobili to, co zrobili - tak w rozmowie z Onetem skomentował sytuację były polski himalaista, Ryszard Gajewski.
I dodał: "W tej sytuacji polska wyprawa na pewno się nie odbędzie. Ja nie siedzę wśród tych ludzi, ale widzę efekty. A efekty są takie, jak ta ostatnia wyprawa na K2, gdzie siedzieli w bazie, a wychodzili niedaleko. Gdyby nie akcja ratunkowa i Urubko to byłaby kompletna porażka".