Polski polityk nawołuje do bojkotu mistrzostw świata. "Demokracja i prawa człowieka są brutalnie tłumione"

Andrzej Halicki rozpoczął zbieranie podpisów europarlamentarzystów pod listem nawołującym do bojkotu tegorocznych mistrzostw świata w hokeju. - Mistrzostwa świata na Białorusi nie powinny się odbywać, bo tam demokracja i prawa człowieka są brutalnie tłumione - czytamy w liście.

Ubiegłoroczne mistrzostwa świata w hokeju na lodzie elity nie odbyły się z powodu pandemii koronawirusa. Szwajcarzy, którzy byli odpowiedzialni za organizację, zrezygnowali. Niepewny jest też los tegorocznych, tym razem z przyczyn politycznych. Turniej na przełomie maja i czerwca 2021 r. mieli zorganizować Białorusini i Łotysze, ale ci nie chcą ze sobą współpracować.

Andrzej Halicki apeluje do narodowych federacji oraz kibiców o bojkot mistrzostw świata w hokeju, jeśli one odbędą się na Białorusi. W liście skierowanym do Rene Fasela, prezydenta IIHF podkreśla, że na Białorusi łamane są prawa człowieka.

Zobacz wideo Mariusz Czerkawski w "Wilkowicz Sam na Sam": Długi, komornik, nadszarpnięte zaufanie do hokeja. Mam nadzieję, że winni zostaną ukarani

Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka w przerwie meczu hokejowego w Soczi, 15 lutego 2019.Świat chce pozbawić Łukaszankę wielkiej imprezy. Z pomocą nadchodzi Putin

Mistrzostwa u Łukaszenki nie mogą się odbyć

- Łukaszenka to brutalny dyktator, który sam siebie mianował fanem hokeja i postępuje niezgodnie z wartościami, które są istotą współzawodnictwa sportowego. Ta idea mówi o tym, że nie dopuszcza się do przemocy i dyskryminacji ludzi - pisze Halicki. 

Apeluje również do Rene Fasela o rozsądek i odwołanie turnieju. - Twoja Federacja jest zobowiązana do postępowania zgodnie z wartościami, które nie są utożsamiane z brutalnością i agresją. Jesteśmy pewni, że mistrzostwa świata w hokeju w 2021 roku nie mogą służyć uwiarygodnieniu reżimu Łukaszenki. Parlament Europejski w poprzednim liście i co ważniejsze w rezolucji z 17 października 2020 roku zwrócił uwagę, że mistrzostwa u Łukaszenki nie powinny się odbywać, bo tam demokracja i prawa człowieka są brutalnie tłumione - napisano w liście.  

Teraz decyzja należy do Fasela. - Wierzymy, że będziesz w stanie pokazać ten sam stopień zaangażowania i integracji środowiska sportowego, w którym my się wychowaliśmy. Krążek jest po Twojej stronie - dodaje Halicki. 

9 sierpnia Białorusini wybierali prezydenta. Ogłoszono, że wybory wygrał rządzący od 26 lat Alaksandr Łukaszenka. Nie zgodziła się z tym liderka opozycji i kandydatka na urząd głowy państwa Swiatłana Cichanouska. Nie tylko ona. Tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów tysiące Białorusinów wyszły na ulice, aby pokazać, że uważają, że zostały sfałszowane. Mimo że protesty były pokojowe, w ich trakcie dochodziło do brutalnych interwencji służb. Zatrzymani mówili nawet o katowaniu czy torturach, których doświadczali na komisariatach. Największe protesty już się zakończyły, choć sytuacja w kraju nadal jest napięta i wciąż dochodzi do pojedynczych zatrzymań protestujących.