Podhalanie nie chcą wpuścić Andrzeja Dudy w polskie góry! "Zablokujemy zakopiankę"

Podhalański przedsiębiorcy zapowiadają, że jeśli prezydent Andrzej Duda w zbliżającym się sezonie przyjedzie na Podhale, by pojeździć na nartach, zablokują przed nim zakopiankę - czytamy w "Gazecie Krakowskiej".

Niedawno wicepremier i minister rozwoju Jarosław Gowin przyznał, że udało się wypracować kompromis z właścicielami stoków i stacji narciarskich, co sprawi, że zimą nie zostaną zamknięte z powodu epidemii koronawirusa. Zapowiedziano jednak wprowadzenie różnych restrykcji, a niektóre z przepisów są wręcz kuriozalne. Choćby ten, że na stoku ma przebywać tylko jedna osoba na 100 metrów kwadratowych (więcej tutaj).

Zobacz wideo

Paweł WąsekNiemcy pomogli polskiemu skoczkowi narciarskiemu! Piękny gest sztabu Stefana Horngachera!

Andrzej Duda znany jest z miłości do nart

- To prezydent Andrzej Duda zadzwonił do mnie i powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków. Zaapelował też, żebym wraz z branżą narciarską wypracował specjalne procedury sanitarne, co też się stało i umożliwiło otwarcie stoków - przyznał Gowin w programie "Polsat News".

Duda znany jest ze swojej miłości do nart. Ale jego uczucia nie podzielają podhalańscy przedsiębiorcy. "Gazeta Krakowska" informuje, że jeżeli w zbliżającym się sezonie prezydent przyjedzie na Podhale pojeździć na nartach, zamierzają zablokować przed nim zakopiankę. A wszystko w ramach protestu przeciwko rządowej decyzji o zakazie wynajmu pokoi w obiektach hotelarskich, który obowiązuje minimum do 28 grudnia oraz skumulowania ferii zimowych w jednym terminie dla wszystkich województw: od 4 do 17 stycznia.

To wszystko sprawia, że w górach - jak czytamy w "Gazecie Krakowskiej" - z dnia na dzień rośnie frustracja. W związku z tym, przedsiębiorcy z branży turystycznej działający w południowej Polsce, zapowiadają na 6 grudnia duży strajk w Warszawie.

Władimir Putin i Aleksander Łukaszenka w przerwie meczu hokejowego w Soczi, 15 lutego 2019.Świat chce pozbawić Łukaszankę wielkiej imprezy. Z pomocą nadchodzi Putin

Podhale podzielone na dwa obozy

Jednym z liderów grupy oporu jest Piotr Zygarski, właściciel hotelu w Zakopanem. - Rząd otwiera stoki tylko po to, żeby prezydent Duda mógł sobie pojeździć. Absolutnie nie będzie miał jednak tej możliwości, bo gdy wybierze się w góry, zakopiańscy hotelarze zablokują zakopiankę - zapowiedział Zygarski w rozmowie z money.pl. Ale jest też druga grupa. Zdecydowanie mniejsza, która zdaniem "Gazety Krakowskiej" liczy na to, że rząd ugnie się pod naciskiem samorządów i otworzy hotelarstwo i gastronomię wcześniej oraz przedłuży ferie na czas 10 tygodni.

Odkąd Duda jest prezydentem, każdej zimy chociaż na kilka dni zaglądał na Podhale, by pojeździć na nartach. Spotkać można było go m.in. na Kaprowym Wierchu, Polanie Szymoszkowej czy w Rabce.

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .