Koronawirus przeszkadza Theresie Johaug. Już nie będzie taka mocna?

Therese Johaug przygotowuje się do kolejnego sezonu Pucharu Świata. Norweżka napotyka jednak na problem. Na razie nie może wyjechać za granicę, aby trenować na wysokości. Czy to może zmniejszyć jej przewagę nad pozostałymi biegaczkami?

Dominatorka minionego sezonu wraz ze swoją kadrową koleżanką Ingvild Flugstad Oestberg, bardzo często w minionych latach organizowały prywatne obozy na wysokości. Norweska kadra również miała takie treningi, ale zdaniem dwóch wyżej wspomnianych biegaczek, było tego zbyt mało. - Uważamy, że będziemy lepszymi zawodniczkami, kiedy będziemy trenowały na wysokościach - tłumaczy Oestberg w rozmowie z VG.

Zobacz wideo Zobacz rozmowę Pawła Wilkowicza z Justyną Kowalczyk:

Problemy Johaug z przygotowaniem do sezonu

Teraz obie napotkały na problem. W związku z pandemią koronawirusa Johaug i Oestberg czekają na pozwolenie wyjazdu zagranicę. Ich głównym celem są Włochy lub Stany Zjednoczone. - Ta druga opcja obecnie raczej odpada - twierdzi Johaug, nawiązując do trudnej sytuacji epidemicznej w za oceanem.

Norweska rada ds. podróży odradza podróżowanie za granicę do 20 sierpnia, ale będzie otwarta na ewentualne podróże w strefie Schengen od 15 lipca. To pozwoliłoby na lot do Seiser Alm i Livigno we Włoszech. To i tak oznacza, że trenowanie na wysokości Johaug i Oestberg rozpoczną później niż zwykle.

Powstaje zatem pytanie, czy pozostałym kadrom uda się zniwelować straty do Therese? Zdaniem Torgeira Bjoerna wcale nie musi się tak wydarzyć. Ekspert NRK podkreśla, że wszystkie kraje zmagają się z tym samym problemem. - Johaug ma ogromną przewagę, którą już wcześniej wypracowała - podkreśla. W jego opinii nadal trudno będzie ją pokonać.

Więcej informacji o sportach zimowych na portalu Sportsinwinter.pl.

Przeczytaj też:

Więcej o: