Marit Bjoergen wróciła. "Zaczynam powoli żałować decyzji. Mam wiele do zrobienia"

Najbardziej utytułowana zawodniczka w historii zimowych igrzysk olimpijskich, czterdziestoletnia Marit Bjoergen, wróciła tej wiosny do treningów biegowych po drugiej przerwie macierzyńskiej. Norweżka ma w planach starty w biegach długodystansowych, takich jak słynny szwedzki Bieg Wazów (Vasaloppet). Jak twierdzą eksperci, nie wiadomo, czy jest już gotowa do zmierzenia się z trasą takiego rodzaju, a sama biegaczka. zdaje się żałować swojej decyzji.

Bjoergen do samego końca profesjonalnej kariery utrzymywała znakomitą formę. W pięciu ostatnich startach w Pucharze Świata nie schodziła z podium (sezon 2017/18). W powrocie do optymalnej dyspozycji nie przeszkodziła jej nawet przerwa w treningach spowodowana pierwszą ciążą. Dopiero drugie dziecko, które stało się jednym z czynników zakończenia startów w PŚ, stało się przyczynkiem do rozpoczęcia nowej epoki w kobiecych biegach narciarskich.

Zobacz wideo Zobacz rozmowę Justyny Kowalczyk z Pawłem Wilkowiczem:

 - Można powiedzieć, że do pobicia osiągnięć Bjoergen na trasie wystarczyły mi dwa lata i jej dwoje dzieci - powiedziała reporterom telewizji NRK Therese Johaug, godna następczyni wieloletniej rywalki Justyny Kowalczyk. Na chwilę obecną Johaug wydaje się dystansować Bjoergen o kilka klas, zwłaszcza że Marit wróciła na narciarskie trasy dopiero w maju. - Zaczynam powoli żałować swojej decyzji o powrocie! Widzę, że mam jeszcze wiele do zrobienia i moje dawne koleżanki z kadry mnie dystansują - dodała ze śmiechem 40-latka.

Główny cel Bjoergen

Jej głównym celem na nadchodzący sezon zimowy będzie rozgrywany od wielu lat w Szwecji Bieg Wazów. Eksperci twierdzą, że trudno przewidzieć, czy już teraz Norweżka będzie osiągać sukcesy w tego typu biegach.

 - W biegach górskich i długodystansowych jak Vasaloppet nie chodzi dokładnie o to samo, co w najdłuższych biegach z cyklu PŚ. Biegacz nie tyle musi być szalenie wytrzymały, co umieć przenosić obciążenia, odciążać poszczególne partie ciała - na przykład ramiona. To decyduje o tym, co dzieje się z ciałem po trzech godzinach rywalizacji. To pod tym kątem musi trenować Bjoergen - twierdzi trzykrotny medalista Mistrzostw Świata, a obecnie jeden z najlepszych narciarskich maratończyków, Anders Aukland.

Sama Bjoergen tryska optymizmem i wydaje być się skoncentrowana na celu, jaki sama sobie wyznaczyła:

 - Po tym, jak wyznaczyłam sobie konkretny cel, łatwiej mi wykonywać swoje codzienne partie treningowe. Zauważyłam też, że jestem lepszą i bardziej troskliwą matką, kiedy przez cały dzień nie jestem skupiona tylko na dzieciach, ale również na sobie. Nie ukrywam, że ta perspektywa bardzo mi się podoba - twierdzi Bjoergen.

Kolejna edycja Biegu Wazów ma odbyć się 7 marca 2021 roku, o ile pozwoli na to światowa sytuacja epidemiczna.

Więcej informacji o sportach zimowych na portalu sportsinwinter.pl.

Przeczytaj też: