Sport.pl

Nagła zmiana planów Denisa Urubki! Ryzykowna misja bez telefonu i w trudnych warunkach

Denis Urubko zmienił zdanie: zamierza zaatakować szczyt Broad Peaku już w poniedziałek - informuje na Facebooku węgierski dziennikarz Laszlo Pinter, co potwierdza też sam Urubko, który udostępnił jego wpis.

- Po wielu dyskusjach na temat prognoz Denis Urubko chce wypróbować okno pogodowe przypadające na 17 lutego, które wydaje się bezchmurne, ale wietrzne (70-80 km/h) - napisał na Facebooku węgierski dziennikarz Laszlo Pinter, a Urubko udostępnił jego wpis na swoim fanpage'u. - Denis nie zamierza zabierać ze sobą telefonu, więc dopóki nie zejdzie, nie będzie z nim żadnego kontaktu. Podobnie zachował się latem zeszłego roku, kiedy wytyczył nową drogę na Gaszerbrum II ( 8035 m n.p.m.) - przypomina Pinter.

Przypomnijmy, że Urubko od ponad tygodnia jest sam na Broad Peaku (8051 m n.p.m.). Jego górscy partnerzy Lotta Hintsa i Don Bowie opuścili główną bazę i udali się śmigłowcem do Skardu. - Został sam, ale jest doświadczony, obeznany w tym terenie, był już na siedmiu tysiącach metrów, więc powinno mu się udać. Jedynie pogoda może go zatrzymać - mówi legendarny polski himalaista Krzysztof Wielicki.

Bielecki: Akcja na Nanga Parbat złagodziła krytykę po Broad Peaku

Zobacz wideo

Wszystko wskazuje, że pogoda tej zimy nie zatrzyma Urubki. Wspinanie.pl co prawda informowało, że Rosjanin z polskim paszportem przesunął datę ataku szczytowego na 19-20 lutego, ale teraz wrócił do tej pierwotnej. - Tamas Allaga, nasz przyjaciel z węgierskiej krajowej służby meteorologicznej [Orszagos Meteorologiai Szolgalat], poinformował nas, że to późniejsze okno jest faktycznie bardziej sprzyjające pod względem wiatru (40-60 km/h), ale wygląda gorzej, jeżeli chodzi o zachmurzenie i opady. Denis musiał więc decydować czy chce wspinać się przy dobrej pogodzie i silniejszym wietrze, czy przy znacznie słabszym, ale być może pogarszającej się pogodzie. I uznał, że poradzi sobie z wiatrem o prędkości do 70 km/h - pisze Pinter.

Denis Urubko nie uznaje polskiego wejścia na Broad Peak

W 2013 roku polska zimowa wyprawa zdobyła Broad Peak. Zespół w składzie Tomasz Kowalski, Adam Bielecki, Artur Małek i Maciej Berbeka stanął na szycie 5 marca. Było to pierwsze zimowe wejście na ten szczyt. Wyprawa zakończyła się wówczas tragicznie dla Berbeki i Kowalskiego, którzy zginęli podczas zejścia. Urubko tego wejścia jednak nie uznaje, bo jego zdaniem zima w górach zaczyna się pierwszego grudnia, a kończy ostatniego dnia lutego. - No cóż, ten typ tak ma - mówi Wielcki o Urubce, któremu zostały dwa tygodnie na dokonanie ataku szczytowego.

Więcej o:
Komentarze (30)
Nagła zmiana planów Denisa Urubki! Ryzykowna misja bez telefonu i w trudnych warunkach
Zaloguj się
  • obeznany

    Oceniono 9 razy 7

    No to trzymam kciuki!

  • tomvxtomvx

    Oceniono 17 razy 5

    I prawidłowo, że bez telefonu. Jak coś pójdzie nie tak to nie będzie miał możliwości dzwonić po pomoc jak to zrobiła Revol (kumpela Mackiewicza) na Nandze. Nikogo nie narazi na niebezpieczeństwo w trakcie akcji ratunkowej. Po męsku! Szacun!

  • zlosliwyskrzat

    Oceniono 6 razy 2

    "Denis nie zamierza zabierać ze sobą telefonu satelitarnego"

    Chodzi o to, żeby żaden nieudacznik czy tępa dziunia nie mogli go wezwać na akcję ratowniczą, czyli kolejny raz schrzanić mu zdobywanie szczytu.

  • bardzozimnylk

    Oceniono 5 razy 1

    Urubko wyznacza kiedy się wchodzi a kiedy nie.

  • antonina_zyzlo

    0

    powodzenia. Niech utrze nosa polskim samobójcom

  • mgr.nauk

    Oceniono 18 razy 0

    Proponuję mu żeby zaatakował bez skarpetek. Tego jeszcze nikt nie "dokonał".

  • astarczewski

    Oceniono 8 razy -2

    Himalaizm to głupota. Czemu? Bo to bezowocne narażanie życia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX