Sport.pl

Denis Urubko został sam na Broad Peaku. "Jest obeznany, powininen dać radę"

Denis Urubko został sam na Broad Peaku (8051 m n.p.m.). Jego górscy partnerzy Lotta Hintsa i Don Bowie opuścili główną bazę i udali się śmigłowcem do Skardu. - Został sam, ale jest doświadczony, obeznany w tym terenie, był już na siedmiu tysiącach metrów, więc powinno mu się udać. Jedynie pogoda może go zatrzymać - mówi nam legendarny polski himalaista Krzysztof Wielicki.

Decyzja o zakończeniu wyprawy przez Dona Bowiego ma związek z chorobą płuc, która nawróciła u Kanadyjczyka kilka dni temu podczas próby ataku szczytowego. Urubko towarzyszył mu podczas zejścia, choć jak napisał w mediach społecznościowych, pogoda była wtedy znakomita i zachęcała do wejścia na szczyt. Teraz Rosjanin z polskim paszportem został na Broad Peaku sam, bo razem z Bowie'm do Skardu przetransportowana śmigłowcem została także Lotta Hintsa.

Hintsa to była miss Finlandii. Góry to jej wielka pasja, której oddaje się bez reszty. - Niestety, nie byłam wystarczająco zdrowa, aby podjąć próbę ataku szczytowego. Kaszel, ból w klatce piersiowej, bóle pleców, krwawienie z nosa. Do tego złe prognozy pogody i przewidywany wiatr o sile 150 km/h prawie do końca naszej wyprawy. To wszystko zaważyło, że wróciłam do Skardu - tłumaczy 30-latka.

Bielecki: Akcja na Nanga Parbat złagodziła krytykę po Broad Peaku

"Denis Urubko? Ten typ tak ma"

- Denis został sam, ale jest doświadczony, obeznany w tym terenie, był już na siedmiu tysiącach metrów, więc powinno mu się udać. Jedyne co go może zatrzymać to pogoda - mówi Krzysztof Wielicki. - Nie sądzę jednak, by zdążył wejść tej zimy na K2 (8 611 m n.p.m.), a też miał takie plany. Gdyby nawet po Broad Peaku zdążył tam dotrzeć, to nie skorzysta już z pomocy nepalskiej wyprawy, która zakończyła się tydzień temu. Ale na Broad Peak wejdzie, tak myślę - dodaje legendarny polski himalaista.

W 2013 roku polska zimowa wyprawa zdobyła Broad Peak. Zespół w składzie Tomasz Kowalski, Adam Bielecki, Artur Małek i Maciej Berbeka stanął na szycie 5 marca. Było to pierwsze zimowe wejście na ten szczyt. Wyprawa zakończyła się wówczas tragicznie dla Berbeki i Kowalskiego, którzy zginęli podczas zejścia. Urubko tego wejścia jednak nie uznaje, bo jego zdaniem zima w górach zaczyna się pierwszego grudnia, a kończy ostatniego dnia lutego. - No cóż, ten typ tak ma - mówi Wielcki o Urubce, któremu zostało 18 dni na dokonanie ataku szczytowego.

Więcej o:
Komentarze (88)
Denis Urubko został sam na Broad Peaku. "Jest obeznany, powininen dać radę"
Zaloguj się
  • conn-x-5

    Oceniono 12 razy 10

    Denis trzymam kciuki za ciebie.
    Wierze ze ci sie uda.
    Jestes WIELKI i wspanialy zarazem.

  • karolina.44

    Oceniono 20 razy 8

    Wspaniały facet. Widocznie musi tak żyć. Ludzie mają różną chemię mózgu. Lepsze to od chlania. Wolałabym mieć takiego ojca A nawet partnera.
    Trzymam szczerze kciuki i z całych sił

  • rozterka47

    Oceniono 17 razy 7

    Życzę mu ,żeby dał radę .

  • jack_flash

    Oceniono 9 razy 5

    Od czasu Reinholda Messnera Denis to największy wspinacz naszych czasów.

  • zoska2091

    Oceniono 2 razy 2

    Uwazam, ze ten rodzaj spedzania czasu nie powinien byc w zaden sposób dofinansowywany z moich podatków. Jesli ktos chce stracic zdrowie albo sie zabic to jego sprawa, ale ze sportem ma to niewiele wspolnego. Rozumiem wspinanie sie, rozumiem pasje chodzenia po górach, ale jesli komus to jest za mało, i wspina sie przy 30% ryzyku ze nie wróci, to juz nie jest to sport, tylko rosyjska ruletka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX