Skoki narciarskie. Maciej Maciusiak trenerem kadry B! Wojciech Topór obejmie juniorów

Potwierdziły się nasze doniesienia z Planicy. Maciej Maciusiak został w czwartek nowym trenerem polskiej kadry B, a Wojciech Topór przejął rolę szkoleniowca juniorów. Jest to autorski plan Stefana Horngachera i Adama Małysza, który ma pomóc w odbudowie zaplecza polskich skoków.

Zaplecze polskich skoków od dwóch lat jest w złym stanie. Zupełnie bez formy są niedawne nadzieje tej dyscypliny, nie mówiąc o atmosferze, która też jest kiepska. W związku z tym z posadą trenera kadry B pożegnał się Radek Żidek. 

Pozycja Czecha była słaba już po okresie letnim, gdy jego zawodnicy nie był w stanie zwiększyć limitu startowego w Pucharze Kontynentalnym. Zima tylko przelała czarę goryczy.

- Razem z Adamem Małyszem wypracowaliśmy pewne zmiany. Ufam, że to pomoże rozwiązać problemy. (...) Niższe kadry dostaną też więcej pieniędzy. To był mój warunek - mówił po ostatnich zawodach Stefan Horngacher

Nowym trenerem drugiej drużyny został Maciej Maciusiak, który przez ostatnie dwa sezony pracował z juniorami i osiągał dobre rezultaty. Praca trenera jest dobrze oceniania w związku, a o kadrze C wszyscy wypowiadali się w samych superlatywach.  

Maciusiak wraca do kadry B

Maciej Maciusiak zaliczył zatem sportowy awans. Jakie zadania dostanie nowy trener? Trzeba przywrócić profesjonalizm w kadrze B, poprawić atmosferę oraz odpowiednio przygotować skoczków. Słynący z twardej ręki Maciusiak jest w stanie to zrobić.

Maciusiak był już trenerem kadry B w czasach, gdy szkoleniowcem pierwszej drużyny był Łukasz Kruczek. W ostatnim sezonie pracy Kruczka zawodnicy Maciusiaka prezentowali się lepiej i często punktowali w zawodach Pucharu Świata. Co więcej, Stefan Hula podkreśla, że właśnie duet Maciusiak/Topór pozwolił mu znów cieszyć się skokami. 

Pierwsza samodzielna praca Topora

Po przyjściu Stefana Horngachera trzeba było pomóc juniorom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji. Maciusiak zaliczył pewnego rodzaju degradację do kadry C, ale związek postawił przed nim ważny cel - trzeba ratować młodych i wprowadzać ich w świat skoków narciarskich. Dobre wyniki Tomasza Pilcha czy Pawła Wąska, są potwierdzeniem, że mu się to udało.

Nowy trener kadry B podkreśla również, że ważną częścią sukcesów był także Wojciech Topór, czyli jego wieloletni asystent. Teraz duet zostanie jednak rozdzielony, bo kadra juniorów zostanie pod samodzielną opieką Wojciecha Topora. Skoczkowie bardzo dobrze oceniają jego pracę i podkreślają duże umiejętności w przygotowaniu kombinezonów.

Skoczkowie siedzą jak na szpilkach

PZN poinformował również, że trenerzy przedyskutowali także składy kadr na kolejny sezon skoków narciarskich. Federacja powoła standardowo trzy drużyny, a składy osobowe zostaną zatwierdzone 17 kwietnia na posiedzeniu zarządu.

O ile skład kadry A jest na ogół znany, to wiele może się wydarzyć w kadrze B. Skoczkowie nie dostali jeszcze informacji, kto z nich znajdzie się w planach centralnego szkolenia. Oznacza to, że przed zainteresowanymi skoczkami kilka dni męczącego oczekiwania. 

- Nie wiem, co ja zrobię, jak to się źle dla mnie skończy - mówi nam jeden z Polaków, który nerwowo czeka informację z Polskiego Związku Narciarskiego. 

Powołanie do kadry daje polskiemu skoczkowi wszystko to, co jest potrzebne do rozwoju. Zawodnicy mają sprzęt, warunki do trenowania i opiekę trenerską oraz medyczną. Niestety, nie wszyscy chcieli z tego dobrze korzystać, co odbiło się na wynikach bezpośredniego zaplecza w ostatnich dwóch latach.

Skoki narciarskie Kamil Stoch w świetnym stylu kończy sezon 2017/2018. Kolejne zwycięstwo w Planicy