Witold Mackiewicz o śmierci syna. "Nie tak dawno to do mnie dotarło"

W programie "Uwaga" w TVN pojawił się dokument, w którym przedstawiono historię Tomasza Mackiewicza. Wydarzenia z Nanga Parbat wspominał Witold Mackiewicz - ojciec alpinisty.

Witold Mackiewicz opowiadał o styczniowych wydarzeniach spod Nanga Parbat z perspektywy rodziny alpinisty. 

- Zaczęła się akcja ratunkowa. Moja żona była w złej kondycji psychicznej. Mieliśmy medialne informacje, że Elizabeth zostawiła Tomka w stanie agonalnym. Partnerka Tomka dostała informacje z Francji, że Tomek jest do uratowania - mówił przygnębiony ojciec zmarłego alpinisty w programie "Uwaga".  

Witold Mackiewicz odniósł się również do akcji ratunkowej. - Nie mnie to oceniać, nigdy nie byłem powyżej Kasprowego Wierchu. Nie wiem, jak to tam wyglądało. Była jednak zdecydowana reakcja, że ze względu na pogodę nie pójdą. Decyzja o odwołaniu chłopaków to był jednak potężny niedosyt. Choćby dlatego, że chłopaki siedzieli jeszcze cztery dni pod Nanga Parbat - mówił załamany ojciec.

Na pytanie, czy pogodził się ze śmiercią syna, odpowiadał. - Nie tak dawno dotarło to do mnie. Przyszło coś, co mnie uwolniło od nadziei, która gdzieś tam się tliła - dodawał Wiltold Mackiewicz.

- Uczucia mówią, że Tomek żyje, rozum mówi, że jednak nie - opowiadał Witold Mackiewicz.