Raw Air. Kamil Stoch: Można tu spokojnie skoczyć dalej

- Mam przekonanie, że sędziowie dbają o nasze bezpieczeństwo i nie puszczą mnie w bardzo złych warunkach - mówił Kamil Stoch po swoim rekordowym skoku w Trondheim.

Był to przedni lot i czerpałem radość z każdej dziesiątej części sekundy, który on trwał - mówił w TVP zadowolony Kamil Stoch, który wynikiem 146 metrów ustanowił nowy rekord skoczni.

Polak po raz kolejny pokazał, że nie ma sobie równych. W czwartek Polak wygrał konkurs w Trondheim bijąc przy okazji rekord skoczni. Lider klasyfikacji generalnej PŚ w obu seriach skakał z najniższej możliwej belki.

- Mam przekonanie, że jednak sędziowie dbają o nasze bezpieczeństwo i nie puszczą mnie w bardzo złych warunkach. Mam świadomość, że jest tu gdzie lecieć i można spokojnie skoczyć dalej i wylądować - uważa.

W klasyfikacji generalnej PŚ Stoch ma 1203 pkt. Ma 245 pkt przewagi nad drugim Richardem Freitagiem i 338 pkt nad trzecim Danielem Andre Tande. Polak może zapewnić sobie ostateczny triumf już w niedzielę. Polak prowadzi też zdecydowanie w turniejach z serii Raw Air.

Norweski cykl zakończą zawody w Vikersund, gdzie odbędzie się prolog (16.03) oraz po jednym konkursie drużynowym (17.03) i indywidualnym (18.03).

Więcej o: