Raw Air. Adam Małysz: Stoch może pobić rekord świata

W przypadku Kamila Stocha przejście ze skoczni dużej na mamucią nic nie zmienia. Tam się czuje wyśmienicie, pobił rok temu rekord Polski w Planicy. Rekord świata Stefana Krafta jest zagrożony - uważa Adam Małysz.

Kamil Stoch po raz kolejny pokazał, że nie ma sobie równych. W czwartek Polak wygrał konkurs w Trondheim bijąc przy okazji rekord skoczni. Lider klasyfikacji generalnej PŚ w obu seriach skakał z najniższej możliwej belki.

- Stoch pisze historie. Skacze w innej lidze. Za każdym razem z niższej belki niż rywale i skacze najdalej. Oni muszą się z tym pogodzić, że walczą o drugie miejsce. Kamil bez wytchnienia idzie po zwycięstwo - komentował w TVP Adam Małysz, dyrektor kadry narodowej w skokach.

W klasyfikacji generalnej PŚ Stoch ma 1203 pkt. Ma 245 pkt przewagi nad drugim Richardem Freitagiem i 338 pkt nad trzecim Danielem Andre Tande. Polak może zapewnić sobie ostateczny triumf już w niedzielę. Polak prowadzi też zdecydowanie w turniejach z serii Raw Air.

Norweski cykl zakończą zawody w Vikersund, gdzie odbędzie się prolog (16.03) oraz po jednym konkursie drużynowym (17.03) i indywidualnym (18.03). Małysz uważa, że Stoch na mamucim obiekcie może pobić rekord świata Stefana Krafta, który rok temu skoczył na tym samym obiekcie 253,5 metra.

- Norwegowie w Vikersund będą chcieli się pokazać, bo to są lotnicy, ale przy tej formie Kamila będą mieć trudno. W jego przypadku przejście ze skoczni dużej na mamucią nic nie zmienia. Tam się czuje wyśmienicie, pobił rok temu rekord Polski w Planicy. Rekord świata Stefana Krafta jest zagrożony - przyznał Małysz.