ZIO 2018. Świetne warunki na konkurs drużynowy. Organizatorzy mają jednak wyjście awaryjne

Przez kilka dni wiatr paraliżował igrzyska olimpijskie w Pjongczangu. Organizatorzy igrzysk rozważali nawet przeniesienie poniedziałkowego konkursu drużynowego w skokach narciarskich na obiekt normalny (HS109). Wszystko wskazuje jednak na to, że poniedziałkowe zawody odbędą się znów w bardzo dobrych warunkach i nie będzie potrzeby przenoszenia konkursu.

Jak informowaliśmy w 14 lutego, w czasie szóstego odcinka cyklu "Majchrzak w Punkt K", organizatorzy przygotowali się na przeniesienie poniedziałkowego konkursu drużynowego na skocznię normalną, gdyby była taka potrzeba i nastąpiło duże załamanie pogody. - Jest to jedna z możliwości, ale do poniedziałku jeszcze dużo czasu - taką informację dostaliśmy wówczas z biura zawodów. 

Gdyby zawody drużynowe przeniesiono na skocznię normalną, to byłby to pierwszy taki przypadek w historii igrzysk olimpijskich. Do tej pory najmniejszym obiektem, na którym rozegrano drużynówkę, była skocznia w Calgary (1988 rok). Tamten obiekt miał punkt K usytuowany na 114 metrze. Przeniesienie konkursu byłoby jednak absolutną ostatecznością. 

Najcieplejszy dzień igrzysk?

Prognozy pogody mówią, że w poniedziałek wiatr nie powinien przekraczać dwóch metrów na sekundę. Pogoda w Pjongczangu trochę się zmienia i w poniedziałek prognozowany jest zdecydowanie najcieplejszych dzień na tych igrzyskach, bo temperatura ma wynosić nawet 10 stopni. 

Najlepiej osłonięta skocznia na świecie

Budowa skoczni narciarskiej była całkowicie przemyślana, a projektanci zadbali o to, by obiekty były jak najlepiej osłonięte od wiatru. Pjongczang nazywane jest najzimniejszym miejscem na świecie na swojej szerokości geograficznej, a uczucie chłodu potęguje dodatkowo niemal nieustający wiatr. Właśnie dlatego skocznie zostały wyposażone w potężne wiatrołapy, które rozciągnięto wzdłuż zeskoku K125 oraz za rozbiegami obu skoczni. 

Początek poniedziałkowego konkursu drużynowego o godzinie 13.30.