Pjongczang 2018. Weronika Nowakowska odpowiada krytykom: W du... byliście i gó... widzieliście

- W du... byliście i gó... widzieliście - powiedziała biatlonistka Weronika Nowakowska, odpowiadając na zarzuty internautów, że na igrzyska pojechała na wycieczkę.

Nowakowska zaczęła IO od 34. miejsca w sprincie i 30. w biegu pościgowym. To wyniki znacznie poniżej oczekiwań - zawodniczki i kibiców. W trzecim starcie do ostatniego strzelania miała szanse na miejsce w dziesiątce w biegu indywidualnym na 15 km. Spudłowała jednak dwukrotnie i była 21., nie zakwalifikowała się do sobotniego biegu ze startu wspólnego.

Na zawodniczkę spadła duża fala krytyki. Nowakowska wreszcie nie wytrzymała, krytykom odpowiedziała za pośrednictwem serwisu społecznościowego Instagram. A konkretniej w jego relacji, tzw. Instastory, gdzie filmiki znikają po 24 godzinach.

- Wszystkim tym, którzy twierdzą, że przyjechaliśmy na wycieczkę tutaj, to wam powiem, że w du...byliście i gó... widzieliście, sorry - powiedziała Nowakowska.

- Brzydko powiedziałam dzisiaj na Instastory, bo dosyć mam tej politycznej poprawności, kiedy niektórzy plują na nas aż do przesady. Spodziewałam się tak naprawdę kolejnej fali hejtu, a tu brawa, oklaski, gratulacje. I jeszcze chciałam wam powiedzieć kochani, bo jesteście kochani, że trawię, już prawie przetrawiłam, mam się dobrze, przygotowuję się do sztafety i jeszcze walczymy, jeszcze Polska nie zginęła - dodała Nowakowska w kolejnej relacji.