Pjongczang 2018. Poważny wypadek rosyjskiego snowboardzisty Nikołaja Oljunina

Rosyjski snowboardzista Nikołaj Oljunin doznał poważnej kontuzji podczas półfinałowego wyścigu w konkurencji crossu. Rosjanin został zniesiony z trasy na noszach. Ma złamaną nogę

Oljunin, wicemistrz olimpijski z Soczi sprzed czterech lat, przez 10 minut po upadku leżał na trasie i nie był w stanie się ruszyć. Miał krzyczeć do sztabu medycznego, że „z nim wszystko w porządku”, ale po odwiezieniu go do szpitala lekarze stwierdzili złamanie nogi.

Trener rosyjskiej ekipy snowboardowej Artur Złobin powiedział, że prócz złamanej nogi Oljunin nie odniósł poważniejszych obrażeń. Jest przytomny, a kręgosłup nie jest uszkodzony.

- Rozmawialiście z nim po wypadku? - pyta reporter „Super Ekspressu”.

- Niby jak? On był w szoku, co mógłby nam powiedzieć?

Inny z rosyjskich trenerów, Denis Tichomirow powiedział, że Oljunin startował w Pjongczangu z lekkim urazem kolana.

Być jak Kamil Stoch, Adam Małysz i Piotr Żyła, czyli challenge na belce startowej. "Szaleństwo", "Nogi mi się trzęsą!"