Pjongczang 2018. Problemy Richarda Freitaga. Największy rywal Stocha bez formy na IO?

Kamil Stoch potwierdził w pierwszym środowym treningu na olimpijskiej skoczni normalnej w Soczi, że będzie jednym z głównych faworytów do złotych medali. Dobrą wiadomością dla Polaka są słabsze skoki jego najgroźniejszego w tym sezonie przeciwnika, Niemca Richarda Freitaga.

Podwójny mistrz olimpijski z Soczi dobrze czuje się na mniejszych z dwóch obiektów olimpijskiego kompleksu Alpensia Jumping Park. Na skoczni o wielkości 109 metrów w środowych seriach próbnych na pierwszym treningu Stoch zajmował 2., 1. i 3. miejsce, uzyskując odpowiednio odległości 106, 108,5 i 102 m.

O wiele gorzej poradził sobie wicelider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i główny rywal Stocha w ostatnich miesiącach - Freitag. Niemiec, który w tym sezonie ośmiokrotnie stawał na podium zawodów PŚ, z czego trzy razy na najwyższym jego stopniu, w środę nie przypominał zupełnie zawodnika, który ma tylko 43 punkty straty do Stocha w "generalce".

W pierwszej serii był dopiero 20. po skoku na odległość 90 metrów. W następnych próbach lądował nieco dalej, ale skakał przy lepszych warunkach i mimo wszystko plasował się na gorszych pozycjach - 24. i 30. lokata. Co więcej, Freitag był najgorszym spośród Niemców i jeśli szybko formy nie odzyska, jego start w konkursie drużynowym również może być zagrożony.

Kolejny środowy trening na skoczni normalnej w Pjongczangu zaplanowany został na godz. 11 polskiego czasu. Zawodnicy Stefana Horngachera nie wezmą w nim udziału. Jak poinformował na twitterze dziennikarz TVP Sebastian Szczęsny, skoczkowie odbędą w tym czasie trening siłowy.

Szczegółowe wyniki pierwszego treningu znaleźć można TUTAJ.

Stefan Horngacher w "Wilkowicz Sam na Sam": Jan Ziobro? Robi monolog na Facebooku, a ja próbowałem dać mu szansę powrotu, dać wskazówki co robić, by zacząć od początku. Nie chciał