IO 2018. Polscy skoczkowie dominują na treningach. Maciej Kot wygrał rywalizację z Piotrem Żyłą?

Polscy skoczkowie zdominowali pierwsze treningi na igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu! Po pierwszych trzech treningach wydaje się również, że Maciej Kot wygrał sportową rywalizację z Piotrem Żyłą o miejsce w składzie na czwartkowe kwalifikacje do konkursu olimpijskiego.

W koreańskim Pjongczangu odbyła się pierwsza sesja treningowa, która potwierdziła, że biało-czerwoni przyjechali na igrzyska w bardzo dobrej formie. Wydaje się także, że skoczkowie dali również odpowiedź Stefanowi Horngacherowi na niezwykle trudne pytania o skład na czwartkowe kwalifikacje. Austriak musi zrezygnować z jednego skoczka, mimo że wszyscy prezentują świetną formę i są w stanie stawać na podium.

Pierwsza sesja dla naszych

W pierwszej serii najlepszy okazał się Dawid Kubacki (107m), a Stoch był tuż za nim (106 m). Maciej Kot zajął ósme miejsce (104,5 m), Stefan Hula był trzynasty (92,5m), a Piotr Żyła 17. (95 m).

W drugiej serii role się nieco odwróciły, bo najlepszy był Kamil Stoch, który popisał się fenomenalnym lotem na 108,5 metra, Dawid Kubacki był trzeci (101 m). Kolejnym świetnym skokiem popisał się Maciej Kot, który był siódmy (101 m), Stefan Hula był dziewiąty (98,5m), a Piotr Żyła skoczył 96 metrów i był 18.

Trzeciej serii treningowej nie wygrał żaden Polak, bo najlepszy okazał się Andreas Wellinger (110,5 metra), drugie miejsce zajął jednak Stefan Hula, który poszybował 105 metrów, a tuż za nim był Kamil Stoch 102 metry. Dawid Kubacki był tym razem dziewiąty (101 metrów), a Maciej Kot 11 (100 metrów). 

Ponownie najsłabszym z Polaków można uznać Piotra Żyłę, który skoczył 99,5 metra i został sklasyfikowany na 13. pozycji.

Maciej Kot za Piotra Żyłę?

Po niedzielnym konkursie  w Willingen, w którym Piotr Żyła zdobył pierwsze w tym sezonie podium, a Maciej Kot był 8. wydawało się, że to wiślanin jest bliżej miejsca na pierwszy konkurs olimpijski w Pjongczangu.

Austriacki szkoleniowiec znów stwierdził jednak, że pewny miejsca w składzie może być tylko Kamil Stoch, a reszta skoczków walczy o kolejne trzy pozycje. W pierwszych trzech seriach treningowych najsłabszym z Polaków był Piotr Żyła, który za każdym razem plasował się najniżej z biało-czerwonych, choć i tak zawsze mieścił się w czołowej dwudziestce. 

Może to oznaczać, że wszystko idzie z planem Stefana Horngachera, który od ponad miesiąca przygotowywał formę Macieja Kota właśnie na konkurs na normalnym obiekcie. Nie od dziś wiadomo, że Żyła lepiej radzi sobie na dużych skoczniach i to tam będzie miał większe szanse na start. 

Wszystko wskazuje na to, że trzema świetnymi skokami Kot zapewnił sobie udział w czwartkowych kwalifikacjach. Polacy zapowiedzieli bowiem, że nie wezmą udziału w wieczornej sesji treningowej i nie wiadomo, czy wszyscy pojawią się w czwartkowych  ( o trzeciej w nocy polskiego czasu).

Według nieoficjalnych informacji, biało-czerwonych zobaczymy dopiero w serii próbnej przed kwalifikacjami, i to już w czteroosobowym składzie.

Piotr Majchrzak, Paweł Wilkowicz i Łukasz JachimiakPiotr Majchrzak, Paweł Wilkowicz i Łukasz Jachimiak .