Turniej Czterech Skoczni. Kamil Stoch kontra reszta świata. "Trochę siła złego na jednego"

- Rywale nie mogą nic stracić, bo przegrać z Kamilem to w tej chwili żaden wstyd, a wygrać to jest przejście do historii - mówi Maciej Kot. - Dychę na Kamila bym postawił, stówę też. Tysiaka? Tu już musiałbym się zastanowić - twierdzi Jakub Wolny. Jak koledzy Kamila Stocha oceniają jego szanse na zwycięstwo w Bischofshofen i zostanie drugim po Svenie Hannawaldzie skoczkiem w historii, który wygra wszystkie cztery konkursy w jednej edycji turnieju? Zawody w sobotę o godz. 17, relacja na żywo w Sport.pl

 W piątek w Bischofshofen Stoch nie wystartował w pierwszym treningu, w drugim miał drugi wynik, a w kwalifikacjach zajął piąte miejsce. – To były dobre skoki, jestem zadowolony – stwierdził lider turnieju. Czy w sobotę znów będzie skakał świetnie i wygra jak w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku?

 Mówi Maciej Kot:

- Przewaga Kamila jeśli chodzi o poziom skoków jest duża. Ale rywale nie mają takiej presji. Oni nie mogą nic stracić, bo przegrać z Kamilem to w tej chwili żaden wstyd. A wygrać to jest wielka sprawa i przejście do historii. W tych okolicznościach można tak powiedzieć. Widać, że niektórzy zawodnicy odżyli. Stefan Kraft może być groźny. Skacze u siebie, złapał trochę luzu, na treningach postraszył [był trzeci i pierwszy, a w kwalifikacjach zajął czwarte miejsce]. To będzie trochę siła złego na jednego. Ale Kamil da radę.

 Jakub Wolny:

- Dychę na Kamila bym postawił na pewno. Stówę? Też bym postawił. Tysiaka? Tu już musiałbym się zastanowić. Wszyscy wiedzą jaka jest sytuacja. Kamil skacze bardzo dobrze, ja za niego bardzo trzymam kciuki. Kraft postraszył? Nie, dopiero co nie wszedł do drugiej serii [był 31. w Garmisch-Partenkirchen].

 Piotr Żyła:

- Kamil jest teraz klasę wyżej od reszty. Na pewno byłbym szczęśliwy, gdyby jeszcze powiększył swoją przewagę i miał to, co Sven w 2002 roku. Życzę mu tego z całego serca, ale nie ma co rozdawać medali i nagród przed zawodami, bo równie dobrze w Bischofshofen ja mogę wygrać, he, he, he! Lepiej się nie zastanawiać co będzie, ale super by było, gdyby Kamil wygrał.

 Stefan Hula:

- Kamil jest spokojny i znakomicie się koncentruje na tym, co ma zrobić. Psychicznie Kamil jest niesamowicie mocny. Życzę mu, żeby do końca skakał na luzie i żeby na luzie wygrał. Skacze świetnie, pięknie, jest w wielkiej formie, oby tylko nic mu nie przeszkodziło. Myślę o warunkach, o pogodzie.