Polska narciarka Karolina Riemen-Żerebecka wybudzona ze śpiączki farmakologicznej

Polska narciarka Karolina Riemen-Żerebecka została wybudzona ze śpiączki farmakologicznej, w której przebywała od wypadku w hiszpańskiej Sierra Nevadzie.

Do wypadku doszło podczas treningu skicrossu przed mistrzostwami świata w narciarstwie dowolnym. Polka przebywa w szpitalu w Granadzie, gdzie była utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej, ale w jej sprawie w końcu pojawiły się dobre wieści.

- Kaia próbuje nawiązać kontakt z otoczeniem. Lekarze określają jej stan jako stabilny - mówił Tomasz Żerebecki. - Nie wiemy jeszcze jak długo potrwa proces leczenia, za wcześnie jest na rokowania. Na pewno w tym przypadku potrzebny jej czas.

Z jej występem w Sierra Nevadzie związane były spore nadzieje, gdyż od lat należy do światowej czołówki. W igrzyskach w Vancouver (2010) zajęła 16. miejsce, a w Soczi (2014) - 15. W mistrzostwach globu była szósta w 2011 roku, dziesiąta w 2013 i dwunasta dwa lata temu. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2016/17 uplasowała się na ósmej pozycji.

- Karolina po wyjściu z zakrętu, podczas przejazdu przez serię muldek, straciła równowagę i wahnęło ją to tyłu, a potem wyrzuciło w górę. Udało jej się przelecieć nad jedną muldą, ale uderzyła w drugą i straciła przytomność. Na szczęście wszystkie organy wewnętrzne są całe, ale niepokojący okazał się uraz głowy. Zawodniczka odzyskiwała i traciła przytomność, dlatego lekarze ze szpitala bonifratrów w Grenadzie zdecydowali się wprowadzić ją w stan śpiączki farmakologicznej. Karolina przeszła już badanie tomografem, lekarze już wiedzą w czym problem, ale o szczegółach nie będę mówić - tłumaczy Sport.pl prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner. CZYTAJ WIĘCEJ >>