MŚ w Lahti. Hannu Lepistoe: Więcej się spodziewałem po Kamilu Stochu. Ale na dużej skoczni pokaże, na ile go stać. Faworyci? Pamiętajmy o Prevcu

- To było rozczarowanie, na pewno również dla Kamila. To nie był jego dzień, ale na dużej skoczni może być inaczej. - mówi Sport.pl Hannu Lepistoe, były trener Adama Małysza i polskiej kadry

- Więcej się spodziewałem po Kamilu Stochu, ale na pewno on sam czuje to podobnie. Nie trafił na swój dzień w zawodach na normalnej skoczni, ale na dużej na pewno będzie zdeterminowany i tam może być inaczej - mówi Hannu Lepistoe. Lepistoe pracuje podczas mistrzostw świata w Lahti, w swoim rodzinnym mieście, jako komentator skoków w Eurosporcie. Fin doprowadził Adam Małysza do mistrzostwa świata w Sapporo w 2007 jako trener całej polskiej kadry i do dwóch srebnych olimpijskich medali w Vancouver jako trener indywidualny Adama. To za jego czasów, właśnie w Lahti debiutował w Pucharze Świata nastoletni Maciej Kot. Fin zawsze też powtarzał, że Kamila Stocha stać na to, by wygrywać jak Małysz. Kamil sukcesów doczekał się jednak dopiero pod ręką następcy Lepistoe, Łukasza Kruczka.

- Zabrakło czegoś ekstra w konkursowych skokach Kamila, tego co miał w treningach - mówi Lepistoe. W poniedziałek Stoch był najlepszy w pierwszych treningach na dużej skoczni, ale pod nieobecność kilku skoczków z czołówki, w tym wszystkich medalistów ze skoczni normalnej: Stefana Krafta, Andreasa Wellingera i Markusa Eisenbichlera.

- Nie spodziewam się, żeby czwartkowy konkurs na dużej skoczni to był znów show Stefana Krafta. A jeśli nawet, to zwycięstwo przyjdzie Austriakowi dużo trudniej. Trafi na bardzo zdeterminowanego Kamila, tak samo będzie z Maćkiem Kotem, a Andreas Wellinger skacze tak elegancko... Jakby płynął. Zaskoczył mnie Markus Eisenbichler, a z drugiej strony: to jest wojownik. Powiedział sobie: muszę mieć ten medal. I wyszarpał go drugim skokiem. Ta grupa powalczy o medale na dużej skoczni, ale może się do tej walki włączyć Peter Prevc. Na średniej skoczni rozczarował, ale na dużej jest znacznie lepszy. On ma teraz taki dziwny sezon. Stracił sporo wiary w siebie, raz mu się udaje, raz nie, czasem nie wytrzymuje w decydującym momencie. Ale stać go na bardzo daleki lot.

Zobacz wideo

Gdyby skakali drużynowo...

Sobota na skoczni HS 100 w Lahti nie należała do Polaków. Po czwartym miejscu Kamila Stocha, piątym Macieja Kota i ósmym Dawida Kubackiego wszyscy w naszej kadrze odczuwają niedosyt. Szkoda, że dzień później nie jest rozgrywany konkurs drużynowy na tym samym obiekcie. Podopieczni Stefana Horngachera mieliby wielkie szanse na medal. CZYTAJ WIĘCEJ >>

"Nie chcą mnie na skoczniach"

Legendarny fiński skoczek narciarski Janne Ahonen przyznał, że w jego kraju nie wszyscy są zadowoleni kiedy startuje. - Dostaję wiele negatywnych, nieprzyjemnych i obraźliwych komentarzy - wyjawił 39-letni zawodnik. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Więcej o: