MŚ w Lahti. Doping u Therese Johaug. Decyzja FIS nie wcześniej niż 7 marca.

Międzynarodowa Federacja Narciarska dopiero po mistrzostwach w Lahti zdecyduje, czy odwoływać się od kary 13-miesięcznej dyskwalifikacji dla Therese Johaug. FIS zapowiada w Finlandii rekordową ilość kontroli dopingowych

Sprawę Johaug bada już komisja antydopingowa FIS, ale sekretarz generalna Sarah Lewis tłumaczyła podczas konferencji prasowej w Lahti, że sprawa wymaga namysłu i nie będzie żadnego oficjalnego komentarza aż do 7 marca, czyli dwa dni po zakończeniu mistrzostw świata.

13 miesięcy dyskwalifikacji

Therese Johaug, u której we wrześniu 2016 wykryto steryd anaboliczny clostebol, dostała od norweskiej federacji sportu (NIF) karę 13 miesięcy dyskwalifikacji. Federacja przyjęła wersję wydarzeń przedstawianą przez Johaug i uznała że biegaczka wzięła zakazaną substancję nieświadomie, w kremie na poparzone usta. Stąd dość łagodny wyrok za przewinienie, za które przepisy przewidują minimum rok, a maksimum dwa lata dyskwalifikacji (maksimum cztery, gdyby było to zażycie świadome).

Norwegowie nie będą się odwoływać

Norweska komisja antydopingowa, która wykryła clostebol u Johaug i występowała w jej sprawie dopingowej jako strona oskarżająca, rekomendowała dla biegaczki 14 miesięcy kary, ale dyskwalifikację o miesiąc krótszą też uznaje za sprawiedliwy werdykt i nie będzie się od niego odwoływać. Podobnie jak Johaug, która przekonywała podczas rozprawy, że jest całkowicie niewinna i nie powinna być w ogóle karana, ale odwoływanie się byłoby dla niej zbyt ryzykowne: kara 13 miesięcy zawieszenia pozwoli jej wrócić do startów na początku sezonu olimpijskiego 2017-2018, obecny sezon Johaug i tak spisała na straty. A jeśli jej sprawa trafi do TAS, Trybunał, jak mogą sugerować jego werdykty w podobnych sprawach, mógłby zaostrzyć karę nawet do 16 miesięcy, co postawiłoby pod znakiem zapytania start Johaug w igrzyskach.

Kasper surowy dla Johaug - w mediach

Dlatego tak ważne jest, co zrobią FIS i Światowa Agencja Antydopingowa, bo one jeszcze mają prawo odwołania od norweskiego werdyktu. Szef FIS Gian Franco Kasper niedługo po tym jak sprawa Johaug wyszła na jaw zapowiadał w rozmowie z jednym z norweskich dziennikarzy, że federacja odwoła się, jeśli uzna, że Norwegowie ukarali Johaug zbyt łagodnie https://www.sport.pl/zimowe/1,79225,20872962,szef-fis-czekamy-na-norwegow-bedziemy-sie-odwolywac-jesli.html. - Normalnie są za coś takiego cztery lata dyskwalifikacji, potem odwołanie i skrócenie do trzech, dwóch i pół - mówił Kasper, ale nawet sekretarz generalna Sarah Lewis dawała wówczas do zrozumienia, że nie powinien sobie pozwalać na tak zdecydowane sądy zanim FIS nie dostanie akt sprawy.

WADA przypilnuje tak jak w sprawie Sundby'ego?

Ciekawe będzie też stanowisko WADA, której przysługuje prawo ostatniego głosu i jako jedyna ze stron ma dodatkowe 21 dni na podjęcie decyzji. W głośnej sprawie Martina Johnsruda Sundby'ego, który przedawkował leki na astmę i podobnie jak Johaug, odpowiedzialnością obarczył lekarza kadry, to właśnie WADA pilnowała, by wyrok był odpowiednio surowy. I ostatecznie trybunał arbitrażowy uznał, że nie można oczyścić Sundby'ego z zarzutów bo zawodnik - niezależnie od tego co zrobi lekarz kadry - ma obowiązek sam upewnić się, że nie narusza przepisów. Sundby stracił zwycięstwo w Tour de Ski 2014/2015, oraz w Pucharze Świata i został dodatkowo zdyskwalifikowany na dwa miesiące.

FIS: rekordowe kontrole w Lahti

W środę Gianfranco Kasper i Sarah Lewis mają się też spotkać z delegacją biegaczy, którzy podpisali się pod listem Kikkan Randall, szefowej komisji zawodniczej FIS, w sprawie walki z dopingiem. https://www.sport.pl/zimowe/1,64996,21402231,mistrzostwa-swiata-w-lahti-list-biegaczy-w-sprawie-dopingu.html Biegacze chcą wiedzieć, jakie są plany FIS jeśli chodzi o ściganie dopingowiczów i rozliczenie już złapanych, Randall chce też zapytać o to, dlaczego można mieć wrażenie, że biegacze z różnych krajów są traktowani w postępowaniach dopingowych w różny sposób.

- Kontrola antydopingowa w mistrzostwach świata w Lahti będzie rekordowa, jeśli chodzi o zasięg - zapowiedziała jeszcze przed spotkaniem Sarah Lewis.