MŚ w Lahti. Pierwsze treningi odwołane. Zła informacja dla Stocha?

Organizatorzy zdecydowali się odwołać pierwsze treningi przed mistrzostwami świata w fińskim Lahti. Wszystko przez zbyt mocny wiatr, który w porywach dochodził nawet do 9 m/s. Z tej decyzji na pewno nie są zadowoleni zawodnicy, którzy potrzebują więcej skoków, by lepiej poznać obiekt.

Niestety, sprawdziły się złe prognozy pogody przewidywane na środowe popołudnie. Organizatorom nie udało się nawet dokończyć porannego treningu kobiet, który został przerwany po 24 skokach. Prognozy na później były jeszcze gorsze, dlatego trening panów został przyśpieszony o trzydzieści minut. Ten manewr nie przyniósł jednak skutku, bo o 13.45 było już pewne, że wiatr na skoczni zagraża bezpiecznym skokom.

Może się okazać, że jest to zła informacja dla najlepszego polskiego skoczka Kamila Stocha, który podkreśla, że lubi mocno popracować na skoczni, by jak najlepiej przystosować się do obiektu. Bardzo dobrze widać to na przykładzie pierwszych prób w Soczi przed Igrzyskami Olimpijskimi. W czasie pierwszych treningów na normalnej skoczni w Rosji Stoch był cieniem samego siebie. Polak w pierwszych trzech seriach zajmował odpowiednio 20, 10 i 22 miejsce i był jednym ze słabiej skaczących biało-czerwonych.

W kolejnych dniach było już znacznie lepiej, a Stoch podkreślał jak ważne były dla niego pierwsze skoki. - Po pierwszych treningach zmieniłem swoje podejście do skoków na tym obiekcie. Musiałem go poznać, zobaczyć jak wszystko się układa, dostosować pozycję najazdową. Po treningach rozmawialiśmy z trenerem o konkursie, omawialiśmy skoki, przekazał mi kilka uwag no i wdrożyłem je w życie i wszystko działa tak jak trzeba - mówił portalowi skijumping.pl. Po wdrożeniu kilku poprawek Stoch doskonale radził sobie na skoczni, a pierwszy konkurs olimpijski wygrał z przewagą prawie 13 punktów nad drugim Peterem Prevcem.

Zobacz wideo
Zobacz wideo

Więcej o: