Skandal na MŚ w biathlonie. Nazistowskie gazety jako dekoracja

Projektant biura prasowego na MŚ w biathlonie, które odbywają się Chanty-Mansijsku na Syberii, do dekoracji pomieszczenia wykorzystał kopie gazet z okresu III Rzeszy. Organizatorzy przeprosili i tłumaczyli to nieznajomością języków obcych przez artystę.
W biurze prasowym na stołach nazistowskie gazety posłużyły jako wazony na włoszczyznę. Niemieccy dziennikarze cytują m.in. tytuł z gazety "Der Angriff", która była oficjalnym publikatorem NSDAP i była wydawana przez ministra propagandy III Rzeszy Józefa Goebbelsa, a także numer "Deutschen Allgemeinen Zeitung" z 1944 roku z tytułem "Inwazja rozpoczęta!".

Niemieccy dziennikarzy nie kryli oburzenia. O sprawie napisały wszystkie największe gazety, najwięcej miejsca aferze poświęca tabloid "Bild", który pisze o "nazistowskim skandalu na mistrzostwach świata". Opiniotwórczy "Frankfurter Allgemaine Zeitung" nie jest tak kategoryczny i pisze o bolesnej wpadce, a magazyn "Der Spiegel" o faux pas.

Za wpadkę przeprosiła już władze Międzynarodowej Unii Biathlonowej (IBU) Irina Taszenko, przedstawicielka Centrum Ugra-Classic, gdzie mieści się biuro prasowe. - To nie ma żadnego związku z polityką. Neutralność światopoglądowa jest dla nas bardzo ważna - powiedziała.

Taszenko tłumaczyła, że gafa to wina artysty i wynika z jego nieznajomości języków obcych.

- Sprawa została nam już wyjaśniona, najważniejsze, że nie ma jakiegoś politycznego tła - mówił Peer Lange, prezes IBU. - Niestety, to wielka niedbałość organizatorów, której można było uniknąć - dodał Lange.

Niefortunne gazety zostały już wymienione.

Światowy raport śniegowy: pogoda dla narciarzy