PŚ w biatlonie. Wirolajnen pokazała, jak to się robi

W sobotnim biegu pościgowym biatlonowego Pucharu Świata w Anterselvie największą niespodziankę sprawiła Daria Wirolajnen. Rosjanka w swoje 26. urodziny awansowała z 11. miejsca zajmowanego po sprincie na drugie i przegrała tylko z rewelacyjną Białorusinką Darią Domraczewą.
Dyskutuj z autorem na Twitterze

Przed startem wydawało się, że o wygraną z Domraczewą będzie walczyć liderką Pucharu Świata Kaisą Makarainen. Finka nie odnalazła się jednak w trudnych warunkach na strzelnicy, spudłowała w sumie pięciokrotnie i tylko świetnemu biegowi zawdzięcza trzecią pozycję, wyszarpaną na finiszu Niemce Franzisce Hildebrand.

Nowakowska 14., Hojnisz 22.

Najlepsza z Polek w tym sezonie, Weronika Nowakowska-Ziemniak, wystartowała z 10. numerem, z tym samym czasem co dziewiąta Franziska Preuss i sekundę przed Wirolajnen. Po pierwszym bezbłędnym strzelaniu przesunęła się na siódme miejsce, z kilkusekundową stratą do drugiej na tym etapie Włoszki Karin Oberhofer. Niestety, dwa pudła na drugim strzelaniu i jeden błąd na trzecim nie pozwoliły jej włączyć się do walki o podium, na którym z jednym pudłem skończyła Wirolajnen.

- Szanse na dobre miejsce pogrzebało moje drugie strzelanie w pozycji leżącej. Jeszcze nie konsultowałam z trenerem, ale podejrzewam, że powinnam zrobić korektę - mówiła na mecie. - To raczej wina słońca i wiatru niż moich błędów. Wiatr kręcił bardzo, długo się przestrzeliwałyśmy, dwa skoki w dół, dwa w lewo, dwa w prawo - tłumaczyła.

Jak się ustawia karabin?

Przestrzeliwanie to trening strzelecki odbywający się tuż przed zawodami. Zawodniczki strzelają do tarczy, ale nie takiej jak na zawodach, ale do papierowej, zawieszonej obok. Trener przez lunetę obserwuje strzały i wraz z zawodniczkami ustala korektę ustawień karabinu. Cel w pozycji stojącej ma 11,5 cm, a skok to miara dwóch milimetrów. Zawodniczki mają więc spore pole do manewru, w zależności od siły wiatru i innych czynników, na przykład słońca rzucającego cień na tarczę.

- Trzeba było kontrolować wiatr. Przed pierwszym strzelaniem zrobiłam korektę i strzeliłam czysto, przed drugim tej korekty nie przekręciłam, być może wiatr zelżał i powinnam była to zrobić. O tyle to mógł być mój błąd i sporo mnie kosztował - tłumaczyła się Nowakowska-Ziemniak.

Polka nie była załamana. - Bardzo się cieszę, że trzymam równy poziom, bo to też o czymś świadczy. Nie udało mi się jeszcze zgrać perfekcyjnego strzelania z dobrym biegiem, ale sezon jeszcze trwa, nie mogę poddawać się frustracji. Główne imprezy przed nami - mówiła.

Hojnisz optymistyczna przed sztafetą

Monika Hojnisz pomyliła się raz na pierwszym i raz na drugim strzelaniu. W rezultacie awansowała z 33. na 22. miejsce. - Jestem zadowolona z biegu, wydaje mi się, że było lepiej niż wczoraj. Nie było też źle na strzelnicy, cieszę się, że wytrzymałam to do końca. Wiedziałam, że przy zerze na ostatniej próbie mogę wiele zawodniczek przeskoczyć i tak się stało - mówiła na mecie.

Ostatnia z Polek, Magdalena Gwizdoń, spudłowała w sumie sześć razy i zajęła 47. miejsce w gronie 50 zawodniczek które dobiegły do mety.

W niedzielę ostatni start w Anterselvie. O 15 Polki ruszą na trasę sztafety 4x6 km w kolejności: Hojnisz, Nowakowska-Ziemniak, Karolina Pitoń i Krystyna Guzik. Start Pitoń był planowany, choć wydawało się, że zastąpi Guzik, która miała najsłabszy rezultat w piątkowym sprincie. - Decyzji jeszcze nie ma, ale wszystko wskazuje na to, że nie pobiegnę - mówiła polska medalistka MŚ przed sobotnim startem swoich koleżanek. - Nawet nie miałam dziś treningu - dodała.

Ostatecznie Pitoń zajmie miejsce Gwizdoń, która znów zupełnie straciła regularność na strzelnicy. - Przed sztafetą po takim biegu jestem bardzo optymistycznie nastawiona. Oby pogoda nam dopisała i ta wspaniała atmosfera na trybunach, jaka towarzyszy nam w Anterselvie - powiedziała Hojnisz, która w dwóch ostatnich startach sztafety bardzo udanie prezentowała się na pierwszej zmianie. Transmisja niedzielnego biegu od 15 w Eurosporcie.



Bicepsy, kaloryfery i sztangi, czyli jak trenują polskie sportsmenki [ZDJĘCIA]