Puchar Świata w biathlonie. Sensacyjny triumf Leguelleca w sprincie

Jean Philippe Leguellec wygrał sprint biathlonowego Pucharu Świata w Oestersund. Dla 27-letniego Kanadyjczyka to życiowy sukces. Polacy zajęli odległe miejsca.
Biathloniści zmagali się na trasie 10 kilometrów w kilkunastostopniowym mrozie. Bardzo mocne chwilami podmuchy wiatru utrudniały strzelanie. Spośród 103 startujących zawodników wszystkie dziesięć naboi w tarczy umieścili jedynie: Austriak Simon Eder, Ukrainiec Oleksander Biłanienko, Słoweniec Peter Dokl i Kanadyjczyk Jean Philippe Leguellec.

Okazało się to kluczem do sukcesu. Leguellec wygrał całe zawody, choć miał dopiero 16. czas biegu. To ogromna niespodzianka. Do tej pory jego największym sukcesem w karierze było 6. miejsce wywalczone w sprincie podczas igrzysk w Vancouver. W Pucharze Świata pięciokrotnie plasował się w pierwszej dziesiątce, ale najwyżej był w sezonie 2008/09, gdy ukończył na siódmym miejscu bieg pościgowy w Anterselvie.

Drugie miejsce zajął Francuz Alexis Boeuf, a trzeci był Austriak Christoph Sumann. Po pierwszym strzelaniu prowadził Emil Hegle Svendsen, ale pogrzebał swoje szanse podczas drugiej wizyty na strzelnicy. Norweg spudłował trzy razy i z najlepszym czasem biegu (bez uwzględnienia rund karnych) ukończył wyścig na szóstym miejscu. Siódmy czas biegu miał 38-letni Ole Einar Bjoerndalen, ale spudłował na drugim strzelaniu cztery z pięciu strzałów i ostatecznie zajął 34. pozycję.

Polacy podobnie jak w biegu indywidualnym zaprezentowali się bardzo słabo. Najlepszy z nich Łukasz Szczurek pomylił się na strzelnicy tylko raz i zajął 60. miejsce. Grzegorz Bril z czterema pudłami był 93., a Krzysztof Pływaczyk z pięcioma 99. w stawce 103 zawodników.

O 16.30 na trasę sprintu na 7,5 kilometra wyruszą biathlonistki. Transmisja w Eurosporcie.