Narciarstwo alpejskie. Idzie zima, narciarze na start w Soelden

Czy Lindsey Vonn odbierze koronę królowej nart Marii Riesch, a może Bode Miller jeszcze się odrodzi? Co pokaże Ivica Kostelić? Jak mocni będą Austriacy, Szwajcarzy i Francuzi? W weekend rusza Puchar Świata.
Sezon zacznie się tradycyjnie od gigantów na lodowcu Rettenbach w austriackim Soelden - w sobotę startują kobiety, w niedzielę mężczyźni (relacje w Eurosporcie). W 1993 r., pierwszą inaugurację w Soelden wygrał Francuz Frank Piccard, rekordzistą jest Hermann Maier, trzykrotny zwycięzca. Wśród kobiet najczęściej wygrywały Niemki, ostatnio, przed rokiem - Viktoria Rebensburg.

Wielkiej Kryształowej Kuli broni jej rodaczka Maria Riesch, specjalistka od gigantów i slalomów, która w poprzednim sezonie wyszarpała triumf Amerykance Lindsey Vonn, królowej prędkości w zjazdach i supergigantach. Ich rywalizacja w tym sezonie znów będzie chyba najciekawsza, tym bardziej że obie alpejki, niegdyś najlepsze przyjaciółki, przestały się lubić. Wszystko przez dramatyczną końcówkę poprzedniego sezonu, gdy po załamaniu pogody odwołano ostatnie zawody w Lenzerheide i Vonn nie miała okazji dogonić Riesch na stoku. Niemka wygrała ledwie o trzy punkty. Dziennikarze z obu krajów podgrzali atmosferę tak bardzo, że obie zawodniczki posprzeczały się i poobrażały. Latem Amerykanki nie było na ślubie Marii, która wyszła za swojego menedżera Marcusa Hoefla.

- Lindsey jest zmotywowana jak nigdy, pokaże w tym sezonie, kto jest lepszy. Kluczem będzie poprawa w konkurencjach technicznych, bardzo nad nimi pracowała - zapowiadają amerykańscy trenerzy, którzy liczą też na Julię Mancuso, Teda Ligety'ego i odrodzenie 34-letniego Bode Millera. Stary mistrz poprzedni sezon miał fatalny, ale Miller zazwyczaj zaskakuje najbardziej, gdy wszyscy go już skreślają.

Vonn od starszego kolegi zapożyczy tej zimy pomysł z mieszkaniem w przyczepie kempingowej. Miller w czasach, gdy triumfował w PŚ, mieszkał właśnie w domu na kółkach i dobrze na tym wychodził.

27-letnia Amerykanka ociera się o narciarską historię. W kolekcji ma już trzy Kryształowe Kule, więcej - sześć - wygrała jedynie Austriaczka Annemarie Proell w latach 70. Z 41 pojedynczymi zwycięstwami w PŚ Vonn jest piąta na liście najbardziej utytułowanych za Proell (62), Vreni Schneider (55), Renate Goetschl (46) i Anją Paerson (42).

Riesch zapowiada jednak twardą walkę, eksperci stawiają też na Słowenkę Tinę Mazę, rewelację poprzedniego sezonu, trzecią w PŚ, mistrzynię świata w gigancie. Wysoko oceniane są też szanse Szwajcarki Lary Gut oraz, tradycyjnie, Austriaczek - Marlies Schild, Nicole Hosp i Kathrin Zettel. Mało kto jednak wierzy, że Kryształową Kulę wygra ktoś inny niż Vonn lub Riesch.

Wśród mężczyzn będzie więcej walki. Obrońcą trofeum jest Chorwat Ivica Kostelić, który koronę zapewnił sobie genialną jazdą w slalomach. Wśród faworytów wymienia się też Norwega Aksela-Lunda Svindala, Szwajcarów Carlo Jankę oraz Silviana Zurbriggena, Francuza Jean-Baptiste'a Grange'a, Austriaków - Romeda Baumnana, Klausa Kroella i Benjamina Raicha oraz Amerykanina Teda Ligety'ego.

Polaków w Soelden będzie reprezentować jedynie Agnieszka Gąsienica-Daniel. Kolejne zawody 12-13 listopada w fińskim Levi. Rywalizacja kończy się w marcu w Schladming.