Biegi narciarskie. Johaug komentuje wniosek o zawieszenie na 14 miesięcy

- Cieszę się, że uwierzono w to, co powiedziałam. Ale nie rozumiem dlaczego za to, co się stało, miałabym zostać zawieszona na 14 miesięcy - powiedziała Therese Johaug o wniosku Norweskiej Komisji Antydopingowej.
Johaug została przyłapana na użyciu zakazanego sterydu anabolicznego - klostebolu. Krem miał kupić lekarz norweskiej kadry Fredrik Bendiksen nie mając pojęcia o tym, że znajduje się w nim ta substancja. Test antydopingowy, który dał pozytywny wynik, przeprowadzono u zawodniczki 16 września. Norweska Komisja Antydopingowa poinformowała Johaug o wyniku badania 4 października.

Teraz wnioskuje o 14 miesięcy zawieszenia dla biegaczki narciarskiej. Gdyby ta kara została zaakceptowana, to Johaug wróciłaby do rywalizacji w grudniu 2017 roku i zdołałaby wystartować na zimowych igrzyskach olimpijskich w Pjongczang (odbędą się w lutym 2018 roku).

- Cieszę się, że uwierzono w to, co powiedziałam. Ale nie rozumiem dlaczego za to, co się stało, miałabym zostać zawieszona na 14 miesięcy. Teraz czekam na ostateczną decyzję z nadzieją, że zostanie ona podjęta jak najszybciej. W tym czasie będę normalnie trenowała - powiedziała Johaug.

- Z jednej strony cieszy się, że jej uwierzono, ale z drugiej nie wie, dlaczego miałaby zostać zawieszona na 14 miesięcy. Jako jej prawnik uważam, że nie ma żadnych podstaw do zawieszenia - powiedział przedstawiciel Johaug Christian B. Hjort. Norweska federacja nie chce komentować sprawy, nim nie zostanie wydana ostateczna decyzja.

Słów wsparcia dla Johaug udzielili znakomici norwescy biathloniści: Ole Einar Bjoerndalen oraz Emil Hegle Svendsen. - Jest obecnie w życiowej formie i to byłby dla niej prawdopodobnie znakomity sezon, tym większa szkoda. Trudno jej nie współczuć, trzeba ją wspierać - stwierdził Svendsen. Bjoerndalen dodał, że "dla takich sportowców nawet tydzień bez startów to dużo". Obaj są przekonani, że Johaug wróci do rywalizacji nawet jeśli ostatecznie zostanie zawieszona. - Nie mam żadnych wątpliwości. Jest niesamowicie silna i bardzo, bardzo uparta, więc wróci - powiedział Svendsen.

Ostateczna decyzja w sprawie Johaug zostanie podjęta w styczniu. Grożą jej nawet cztery lata zawieszenia.



Najgorsze dopingowe tłumaczenia sportowców. Seks oralny, 40 zjedzonych cielaków. Dziennie