PŚ w Lillehammer. Jaśkowiec i Marcisz lepsze od Kowalczyk! Ale Polki tłem dla najlepszych

Justyna Kowalczyk zajęła dopiero 28. miejsce w sobotnim biegu na 5 km stylem dowolnym w Lillehammer. Lepsze były dwie inne reprezentantki Polski. 25. pozycję zajęła Sylwia Jaśkowiec, a 27. była Ewelina Marcisz. Zawody wygrała Therese Johaug, na prowadzeniu w trzydniowym cyklu Lillehammer Tour pozostała Marit Bjoergen. Na zakończenie w niedzielę zostanie rozegrany bieg pościgowy na 10 km ?klasykiem?. Relacja na żywo w Sport.pl od godz. 10.10.
W piątkowym sprincie "łyżwą" Kowalczyk była 37., Jaśkowiec 38., a lepiej od starszych koleżanek spisała się Marcisz, która do ćwierćfinału awansowała z 25. wynikiem, a ostatecznie została sklasyfikowana na 29. pozycji. Po pierwszym z trzech etapów Lillehammer Tour nasza 23-latka traciła do prowadzącej Bjoergen 38,2 s. Strata Kowalczyk wynosiła 41,2, a Jaśkowiec - 41,4 s.

Przed sobotnią rywalizacją było niemal pewne, że znakomita Norweżka jeszcze "odjedzie" naszym zawodniczkom, ale mimo że rywalizowano w stylu dowolnym, którego Kowalczyk nie lubi, mogliśmy liczyć na to, że nasza liderka ukończy bieg w czołówce i mocno awansuje w "generalce" zawodów.

Niestety, łyżwowa "piątka" potwierdziła, że na starcie sezonu Kowalczyk nie ma jeszcze właściwej sobie mocy. Podopieczna Aleksandra Wierietielnego nieźle biegła do połowy dystansu, a w jego drugiej części wyraźnie opadła z sił. Lepiej finiszowały Jaśkowiec i Marcisz, niewiele brakowało, by mistrzyni przegrała też z gorszą od niej ostatecznie o tylko 6,6 s Pauliną Maciuszek (38. miejsce, ostatnia z Polek - Kornelia Kubińska - była 63.). Do Johaug Kowalczyk straciła 51,5 sekundy, do drugiej Bjoergen - 51,2 s. Z Jaśkowiec przegrała o 2,7, a z Marcisz - o 0,1 s.

Kowalczyk traci półtorej minuty

W niedzielę, na trasę klasycznej "10", jako pierwsza wyruszy oczywiście Bjoergen. 1:29,3 po niej, jako 25 w stawce, wystartuje Marcisz. Jaśkowiec wybiegnie z numerem 26 i stratą do liderki wynoszącą 1:29,9. Kowalczyk po dwóch etapach jest 30. i traci do Bjoergen 1:32,4. Oczywiście dogonić swej odwiecznej rywalki nie ma szans, ale w konkurencji, która jest jej specjalnością, na pewno wypadnie dużo lepiej niż w piątkowym sprincie i sobotnim starcie na 5 km. Dużo dobrego spodziewać możemy się też po Marcisz. Zawodniczka kadry młodzieżowej przeżywa najlepszy weekend w swej karierze. Podopieczna Wiesława Cempy jest wszechstronna, pierwsze punkty PŚ - w Szklarskiej Porębie, w ubiegłym sezonie - zdobyła na 10 km stylem klasycznym, a teraz w Lillehammer prezentuje formę, która każe wierzyć w jej kolejne punkty. Tego samego nie można raczej powiedzieć o Jaśkowiec, bo ona "klasyk" ma wyraźnie gorszy od "łyżwy".