Narciarskie MŚ. Przepalanie Justyny

W czwartek o 12.45 kobieca sztafeta 4x5 km z udziałem Justyny Kowalczyk, która pobiegnie na drugiej zmianie techniką klasyczną. - Pójdzie na całego, żeby ?przepalić? się przed sobotnim startem na 30 km. To ta sama pętla, tyle że w czwartek pokona ją raz, a w sobotę sześć - mówi trener Aleksander Wierietielny. - Jest szansa na dobry wynik - dodaje Justyna. Relacja Zczuba i na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl Live.
Byłoby nim szóste miejsce, jak na MŚ w Libercu w 2009 r. Wtedy Polki biegły w składzie: Kowalczyk, Kornelia Marek (dziś Kubińska), Sylwia Jaśkowiec i Paulina Maciuszek.

W Val di Fiemme Kubińska pobiegnie na pierwszej zmianie klasykiem, Maciuszek (34. lokata na 10 km łyżwą) na trzeciej i na ostatniej Agnieszka Szymańczak (36. na 10 km). Trener Ivan Hudacz zastrzegł, że w czwartek rano może zamienić Szymańczak, która ma za sobą cztery starty w Val di Fiemme i może być zmęczona, na Sylwię Jaśkowiec.

Zdecydowanymi faworytkami są Norweżki.