Biegi narciarskie. Norweskie media: "Kowalczyk pokazuje słabość na 18 dni przed MŚ!"

:
-
Norweskie media szybko zareagowały na start Justyny Kowalczyk w Soczi. "Dramat na trasie biegu łączonego" - napisał Aftenposten. Polka nie dokończyła biegu łączonego na 15 km. Przed szóstym kilometrem zeszła z trasy.
"Kowalczyk nie dokończyła biegu na 18 dni przed MŚ! Dramat na trasie biegu łączonego" - napisał na szybko Aftenposten.

"Justyna Kowalczyk pokazała słabość na 18 dni przed MŚ. Wszyscy spodziewali się, że Kowalczyk pod nieobecność Bjoergen i Johaug popisze się wielką formą. Tak się nie stało" - można przeczytać dalej.

"Justyna Kowalczyk poddała się po sześciu kilometrach" - możemy przeczytać na Dagbladet. "Wielka faworytka pokazała, że nie jest w formie. - Prawdopodobnie miała problemy fizyczne - skomentował Jan Post z NRK"

Portal norweskiej telewizji NRK zastanawia się nad przyczynami słabości Kowalczyk: "Pod nieobecność Bjoergen i Johaug Kowalczyk była wielką faworytką tego biegu. Ale polska gwiazda z niewiadomych przyczyn odpadła jeszcze przed zmianą nart".

Verdens Gang napisał: "Justynie Kowalczyk nie wyszło. Zeszła z trasy po sześciu kilometrach. Teraz wielkim znakiem zapytania jest jej forma na tygodnie przed MŚ w Val di Fiemme."

Fatalny start Kowalczyk

Justyna Kowalczyk nie dokończyła biegu łączonego na 15 km w Soczi. Polka po sześciu kilometrach zeszła z trasy. Nie wiadomo, co było powodem. Czy źle posmarowane narty, czy też może zmęczenie.

Polka bieg zaczęła tak jak zwykle. Do drugiego kilometra biegła na czele, potem również była w czołówce. Tuż przed piątym kilometrem zaczęła jednak tracić. Na każdym podbiegu rywalki jej odjeżdżały. Ewidentnie coś było nie tak. W końcu po przebiegnięciu około pięciu kilometrów zrezygnowała.

Nieudany piątek

Justyna Kowalczyk występów w Soczi nie zaliczy do udanych. W piątkowym sprincie techniką dowolną zajęła dopiero 43. miejsce w eliminacjach.

Kowalczyk po raz ostatni w eliminacjach sprintu odpadła w lutym 2008 roku w Sztokholmie. Wtedy biegła stylem klasycznym. W sprincie gorzej poszło jej w sylwestra 2006 roku w Monachium. Tam była dopiero 53.

- To nie był żaden wypadek przy pracy. W tym momencie Justyna nie jest przygotowana do sprintów łyżwą na trasie wyłącznie dla sprinterek, dla Justyny zbyt krótkiej i zbyt łatwej dla rywalek - mówił w piątek Sport.pl trener Aleksander Wierietielny.

Ciężkie treningi Kowalczyk

Być może kryzys polskiej biegaczki jest wynikiem ciężkich treningów, które mają ją przygotować do MŚ w Val di Fiemme, jakie miała przez ostatnie dwa tygodnie we włoskim Livigno. W "Przeglądzie Sportowym" opowiadała, że we Włoszech ciężko trenowała po trzy razy dziennie. Miała ledwie jedno wolne popołudnie, poza tym czas spędzała na treningach wytrzymałościowych, siłowych i technicznych. - Dawno takich rzeczy nie robiłam, byłam jednym wielkim zakwasem. Od występu w La Clusaz ani przez moment nie pobiegłam krokiem startowym. W sprincie nie spodziewam się niczego, ale startuję, bo dlaczego nie? - mówiła Kowalczyk przed sprintami w Soczi. - Wcale się nie dziwię, że brakowało szybkości i zwinności. Normalna kolej rzeczy po ciężkich treningach, którymi przygotowujemy się do mistrzostw świata - mówi "Gazecie" Wierietielny.

Najgroźniejsze rywalki Justyny Kowalczyk do Soczi nie przybyły. Marit Bjoergen i Therese Johaug trenują przed MŚ w Val di Fiemme.

Okres przejściowy

Weekend w Soczi i kolejne zawody Pucharu Świata w Davos za dwa tygodnie Kowalczyk nazwała "przejściowym". Na jej celowniku są mistrzostwa świata w Val di Fiemme, które zaczynają się sprintem techniką klasyczną już 21 lutego. Kowalczyk chce we Włoszech walczyć o medale. W klasyfikacji generalnej PŚ Polka ma ogromną przewagę nad rywalkami, Norweżkami Therese Johaug i Marit Bjoergen.

W Soczi Polka tylko odrobinę zwolniła tempo treningów. Zamiast trzy razy dziennie, na trasach haruje "tylko" dwa razy. Chce jak najlepiej poznać olimpijskie ścieżki. A po startach w Soczi (Kowalczyk nie wystartuje w niedzielnej sztafecie mieszanej, bo nie ma z kim) znowu wraca do Livigno, gdzie będzie czas na ostatni szlif przed MŚ. - Bardzo nam były potrzebne te dwa tygodnie przerwy po La Clusaz i dobrze, że po Soczi też jest weekend bez Pucharu Świata. Wcześniej za dużo było startów, a za mało treningów - stwierdził trener Wierietielny.

MŚ w Val di Fiemme

Już 20 lutego rozpoczynają się MŚ w narciarstwie klasycznym w Val di Fiemme. W biegach narciarski kobiet Justyna Kowalczyk wystartuje w sprincie techniką klasyczną, 10 km techniką dowolną, biegu łączonym na 15 km i 30 km techniką klasyczną.

Klasyfikacja generalna PŚ (po 19 z 29 zawodów):

1. Justyna Kowalczyk (Polska)1372 pkt
2. Therese Johaug (Norwegia)947
3. Kikkan Randall (USA)874
4. Kristin Stoermer Steira (Norwegia)869
5. Anne Kylloenen (Finlandia)730
6. Heidi Weng (Norwegia)628
7. Marit Bjoergen (Norwegia)562
8. Astrid Uhrenholdt Jacobsen (Norwegia)558
9. Krista Lahteenmaki (Finlandia)545
10. Denise Herrmann (Niemcy)444
102. Paulina Maciuszek (Polska)7