Biegi narciarskie. W Norwegii oburzenie: "Zabierzcie flagę z tyłka Johaug!"

W Norwegii trwa dyskusja na temat strojów narciarek, a właściwie miejsca, w którym znajduje się flaga kraju (a znajduje się na pośladkach). Mimo że kontrowersyjny ubiór Therese Johaug miała na sobie w listopadzie podczas mistrzostw kraju, to dyskusja rozpoczęła się dopiero teraz.
Swoje oburzenie wyraził Knut Korsaeth, członek Norweskiej Konfederacji Sportu. - W Norwegii poddajemy się coraz bardziej amerykanizacji. Sport w naszym kraju również się temu nie opiera. Oczywiście naturalne jest wykorzystywanie flagi podczas cieszenia się, kiedy zawodnicy okrywają się nią albo machają drzewcem. Niestety, na tym się to nie skończyło. W czasie mistrzostw kraju niektóre nasze zawodniczki były ubrane we flagę.

- Muszę przyznać, że te stroje są dalekie od tego, co jestem w stanie zaakceptować - dodał.

O sprawie napisał m.in. norweski dziennik Aftenposten, który zatytułował artykuł: "Zabierzcie flagę z tyłka Johaug".

Po wypowiedziach Korsaetha projektu strojów starają się bronić projektanci, firma SKIGO. - Młode pokolenie inaczej podchodzi do spraw patriotyzmu. Jesteśmy dumni z naszej flagi, dumni z Norwegii, i sądzę, że jest czymś dobrym pokazanie norweskich barw na strojach sportowców, którzy są wzorem do naśladowania - powiedziała główna projektantka firmy Hilde Hoffmann.

Bardzo możliwe, że w takich strojach Norweżki wystąpią podczas MŚ w narciarstwie klasycznym w Val di Fiemme. - Gdy norwescy biegacze będą startować w Val di Fiemme, nie powinno być żadnych wątpliwości, że reprezentują właśnie Norwegię - powiedział menedżer norweskiej kadry Age Skinstad.