PŚ w biegach. Kowalczyk i Bjoergen odpadły w ćwierćfinale

:
-
Nie zaliczy do udanych swojego debiutu przed własną publicznością Justyna Kowalczyk. Polska liderka Pucharu Świata odpadła już w ćwierćfinale sprintu techniką dowolną, po pasjonującej walce do ostatnich centymetrów z Niemką Katrin Zeller. Z zawodami pożegnała się także najgroźniejsza rywalka Kowalczyk - Marit Bjoergen. Polka odrobiła do Norweżki 6 pkt w klasyfikacji generalnej PŚ.
Tak relacjonowaliśmy na żywo - Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale »







Polka już w eliminacjach nie osiągnęła zbyt dobrego wyniku - była dopiero 24. ze stratą 4,67 sekundy do najszybszej Niemki Denise Hermann. W ćwierćfinale Polka trafiła na bardzo groźne rywalki - m.in. Marit Bjoergen (liderka PŚ) oraz Amerykankę Kikan Randall (liderka PŚ w sprincie, polująca na małą Kryształową Kulę).

Kowalczyk długo prowadziła, jednak im bliżej mety, tym naciskające z tyłu rywali były coraz bliżej. Ostatecznie Polkę wyprzedziła Randall, która finiszowała jako pierwsza, a Kowalczyk do ostatnich metrów walczyła o drugie miejsce z Niemką Zeller. Na metę wpadły niemal jednocześnie, do ustalenia kolejności potrzebny był fotofinisz.

Po sekundach, które dla zgromadzonych kibiców trwały pewnie jak wieczność, okazało się, że Niemka była minimalnie szybsza. Obie straciły do Amerykanki 0,7 sekundy, a że ten ćwierćfinał był wolniejszy od pierwszego wyścigu, już wtedy było wiadomo, że Polka zakończyła swój udział w zawodach.



Podobnie jak Kowalczyk, w ćwierćfinałach odpadły pozostałe dwie Polki - Sylwia Jaśkowiec i Agnieszka Szymańczyk.

Ostatecznie Justyna Kowalczyk zajęła 16. miejsce. Bjoergen była 22. Polka odrobiła do Norweżki sześć punktów i w klasyfikacji generalnej PŚ traci również sześć. Agnieszka Szymańczak była 27. a Sylwia Jaśkowiec 29.

Zawody wygrała Szwedka Ingemarsdotter, druga była Norweżka Falla, a trzecia Amerykanka Randall.