Biegi narciarskie. Kowalczyk odpuszcza sztafetę. Liczy się tylko Bjoergen

Justyna Kowalczyk koncentruje się na walce z Marit Bjoergen i w najbliższych zawodach PŚ w czeskim Novym Meście wystartuje tylko w sobotnim biegu na 15 km klasykiem. - Odpuszczamy niedzielną sztafetę. Justyna zawsze traktowała ją jako solidny trening, ale teraz najważniejsze jest zdrowie. Dzięki dodatkowej przerwie jej kolano będzie miało więcej czasu na odpoczynek przed bardzo ważnymi dla Justyny zawodami w Szklarskiej Porębie tydzień później - mówi trener Aleksander Wierietielny.
W PŚ Kowalczyk wyprzedza Bjoergen o 2 pkt. Do końca pozostało 11 biegów indywidualnych. Trasa sobotniego klasyka w Czechach pasuje Polce, bo podbiegi są długie, a zjazdy niezbyt trudne. - Justyna lubi tu biegać, nie jest tajemnicą, że sobotnia konkurencja należy do jej ulubionych - przyznaje Wierietelny.

Kowalczyk w Czechach jest od poniedziałku, Norwegowie obrali inną taktykę - Bjoergen po zawodach w Rosji przyleciała na trzy dni do Oslo i trenowała u siebie. Dopiero w czwartek po południu wylądowała w Pradze i udała się do Novego Mesta. - Marit do końca nie odpuści już żadnego biegu. Koncentrujemy się na walce z Kowalczyk o zwycięstwo w PŚ - zapowiedział trener Egil Kristiansen. Dodał, że ostatnia porażka Bjoergen z Polką w Rybińsku w biegu łączonym na 15 km wynikała z tego, że Marit nie wytrzymała wysokiego tempa w pierwszej części stylem klasycznym. - Teraz znów mamy klasyk, więc Kowalczyk powinna się cieszyć, ale dystans jest dłuższy, więc tempo na początku tak szybkie nie będzie - dodał Kristiansen w portalu Vg.no.