Biegi narciarskie. Nie będzie Klausa, gwiazdami Kowalczyk i Bjoergen

- Szkoda, że nie znajdujemy się tak blisko polskiej granicy jak Harrachov, dokąd wasi kibice jeździli na skoki narciarskie - ubolewa Jiri Posvar, rzecznik Pucharu Świata w biegach narciarskich w Novym Meście na Moravach. Właśnie tam w sobotę Justyna Kowalczyk zmierzy się z Marit Bjoergen i innymi zawodniczkami w biegu na 15 km stylem klasycznym. - Małą przewagę będzie miała Polka - uważa Posvar
Łukasz Jachimiak: Po zawodach w Rosji narciarzom marzy się odpoczynek od mrozów. W Novym Meście chyba się na to nie zanosi?

Jiri Posvar: Na sobotę i na niedzielę zapowiadany jest duży mróz. Ma być około minus 15 stopni Celsjusza. Ma też delikatnie śnieżyć.

Dla nas szczególnie ważny będzie bieg kobiet na 15 km stylem klasycznym. Jaką trasę przygotowaliście?

- Naprawdę wymagającą. Panie będą pokonywały pięciokilometrową pętlę, na której później będą rywalizować także panowie. Część tej trasy jest zupełnie nowa, przygotowana na mistrzostwa świata w biathlonie, które odbędą się u nas za rok.

Za tydzień Puchar Świata zawita do Szklarskiej Poręby. Organizatorzy już sprzedali wszystkie bilety na zawody. U was kibice też dopiszą?

- W sobotę spodziewamy się 10 tysięcy widzów. W niedzielę, kiedy walczyć będą sztafety, zawody powinno oglądać sześć tysięcy fanów. Zdradzę, że zaprosiliśmy prezydenta kraju, Vaclava Klausa, który osiem lat temu był już na naszych zawodach. Tym razem, niestety, ma inne plany.

Większość widzów będzie dopingowała Lukasza Bauera i innych Czechów czy spodziewacie się najazdu polskich kibiców Justyny Kowalczyk?

- Ze względu na sukcesy Justyny liczymy, że przyjedzie do nas około 200 osób z Polski. Jeśli pojawi się ich więcej, będziemy mile zaskoczeni. Niestety, nie znajdujemy się tak blisko polskiej granicy jak Harrachov, dokąd wasi kibice wiele razy jeździli na skoki narciarskie.

Kto według pana wygra kolejną odsłonę wojny między Justyną Kowalczyk i Marit Bjoergen?

- Gdybym wiedział, postawiłbym na odpowiednią zawodniczkę i zdobyłbym fortunę (śmiech). Marit w przeszłości u nas wygrywała, za to Justyna trenuje w Novym Meście już od początku tygodnia. Dlatego to ona będzie miała małą przewagę.